fot. PAP/EPA

Negocjacje ws. Brexitu

Trzy rundy negocjacyjne w kwietniu, maju i czerwcu – to ramy rozmów o przyszłych stosunkach Unii Europejskiej z Wielką Brytanią. Czasu na ustalenie relacji jest coraz mniej, bo okres przejściowy kończy się wraz z 2020 rokiem. O jego przedłużenie apeluje szefowa Międzynarodowego Funduszu Walutowego Kristalina Georgiewa.

Do ostatnich rozmów między przedstawicielami Unii Europejskiej i Wielkiej Brytanii doszło na początku marca w Brukseli. Różnice pomiędzy stronami były diametralne, dlatego drugą turę zaplanowano na 18 marca w Londynie. Plany zniweczyła jednak pandemia koronawirusa. Teraz ustalono, że negocjacje odbędą się w formie wideokonferencji w trzech turach trwających tydzień. Rozpoczną się one kolejno: 20 kwietnia, 11 maja i 1 czerwca.  Ich stawką są przyszłe relacje wspólnoty ze Zjednoczonym Królestwem.

– Musimy pamiętać, że okres przejściowy dla Wielkiej Brytanii jest okresem dość niekomfortowym, ponieważ Wielka Brytania musi przestrzegać, chcąc handlować, dyrektyw unijnych. Jednak nie ma wpływu na decyzyjność, na te decyzje, które są podejmowane w ramach wspólnoty europejskiej – powiedział politolog Jakub Mizera.

Strony muszą dojść do porozumienia do 31 grudnia 2020 roku. Wówczas kończy się tzw. okres przejściowy. Dyrektor Wykonawcza Międzynarodowego Funduszu Walutowego już apeluje o przedłużenie tego terminu.

– Moja rada to poszukiwanie sposobów zmniejszenia tego elementu niepewności w interesie wszystkich, Wielkiej Brytanii, UE i całego świata – stwierdziła Kristalina Georgiewa dla BBC.

Ewentualny brak porozumienia będzie miał negatywne skutki, głównie dla brytyjskiej gospodarki, choć wpłynie także na gospodarki krajów Unii Europejskiej.

TV Trwam News

drukuj