fot. Wikipedia

MGMiŻŚ: stocznia „Gryfia” ze stratą ponad 4,5 mln zł

Ponad 4,5 mln zł straty zarejestrowała Morska Stocznia Remontowa „Gryfia” – poinformowała przedstawicielka ministerstwa gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej. „Gryfia” posiadająca zakłady produkcyjne w Świnoujściu i Szczecinie planuje kupić nowy dok.

Posłowie Sejmowej Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej wysłuchali w środę informacji ministra gospodarki morskiej na temat sytuacji oraz planów Morskiej Stoczni Remontowej „Gryfia” oraz Stoczni Szczecińskiej.

Strata netto „Gryfii” na koniec listopada 2019 r. to ponad 4,5 mln zł – powiedziała Agnieszka Trzaskalska z ministerstwa gospodarki morskiej.

„Jeżeli chodzi o plany to kluczową kwestią w tej chwili dla Gryfii pozostaje wyposażenie stoczni w nowy dok i to jest podstawowa kwestia, jeśli chodzi o zakupy w latach kolejnych” – dodała.

Stocznia zrealizowała do grudnia 2019 r. 148 projektów remontowych – poinformowała Trzaskalska. Jak powiedziała „w następnych miesiącach w planach remontowych jest rozpoczęcie realizacji kolejnych już zakontraktowanych 16 projektów”.

„Gryfia” będzie potrzebowała jeszcze wielu lat, żeby odbudować swój majątek – powiedział z kolei dyrektor naczelny „Gryfii” Artur Trzeciakowski.

„Stocznia dziś jest właścicielem około 25 proc. wyspy (na której funkcjonuje szczeciński zakład). Pozostała część wyspy i nie mówię tu o terenie zajmowanym przez ST3 Offshore nie należy do <<Gryfii>>, została sprzedana. Dziś <<Gryfia>> płaci za to wysoki czynsz dzierżawny” – dodał.

Artur Trzeciakowski poinformował o planach zakupu nowego doku.

„Jesteśmy po uchwale zarządu, wyrażającej konieczność zainstalowania w Gryfii doku nr 8. Jesteśmy po pozytywnej opinii rady nadzorczej. Wystąpiliśmy z dokumentami do właściciela. Trwają przygotowania dokumentów, które pozwolą nam przejść tzw. testy prywatnego inwestora, żeby mieć pewność, że te środki nie zostaną uznane za pomoc publiczną” – powiedział Artur Trzeciakowski.

Nowy dok nr 8 ma być dokiem większym, niż obecnie funkcjonujący dok nr 5 i pozwolić na dokowanie w Szczecinie tzw. panamaxów – powiedział Trzeciakowski. Jak dodał, one obecnie w „Gryfii” nie mogą być robione.

„Zakładamy zakup doku o długości do 245 metrów, 45 metrów szerokości zewnętrznej i nośności do 30 tys. ton. Taki dok w Polsce jest tylko jeden w gdańskiej stoczni remontowej. Mamy nadzieję, że w Szczecinie powstanie drugi” – kontynuował Artur Trzeciakowski.

Jak wskazał prezes „Gryfii”, „trwa inwestycja pogłębienia toru wodnego, która jeśli zostanie zrealizowana sprawi, że do Szczecina będą wchodziły statki o długości około 300 metrów. W tej chwili gdyby taka jednostka doznała awarii na torze wodnym my nie mamy w Szczecinie, gdzie takiej jednostki zadokować. Mamy nadzieję, że po postawieniu <<ósemki>> taka możliwość się pojawi. Na podstawie zainstalowania w Gryfii nowego doku jest budowana strategia <<Gryfii>>” – dodał.

Trzaskalska przedstawiła także sytuację Stoczni Szczecińskiej.

„Wyniki finansowe tej stoczni są stabilne w kolejnych latach. Spółka uzyskuje zyski, jeżeli chodzi o zyski netto. Kontynuuje dotychczasową działalność, która w głównej mierze polega na wynajmie hal, pochylni, nabrzeży i magazynów. Dąży do tego, aby stopień wykorzystania posiadanych aktywów był na jak najwyższym poziomie. Majątek jest wolny od obciążeń” – powiedziała.

Jeżeli chodzi o plany rozwojowe w tej chwili stocznia pracuje nad planem rzeczowo-finansowym na 2020 roku – poinformowała Agnieszka Trzaskalska. Według niej, kluczową kwestią będzie jak najlepsza komercjalizacja posiadanych aktywów.

PAP

drukuj