fot. PAP/Jakub Kamiński

KRS kontynuuje posiedzenie

Krajowa Rada Sądownictwa kontynuuje posiedzenie. Dziś i jutro zajmie się obsadą wakatów w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej oraz Izbie Cywilnej.

Już teraz rekomendację Krajowej Rady Sądownictwa uzyskało 13 kandydatów: 1 do Izby Karnej, 12 do Izby Dyscyplinarnej.

– Postępowania dyscyplinarne nie funkcjonowały należycie. I ta wiedza w środowisku sędziowskim była powszechna – mówi Stanisław Piotrowicz, poseł PiS, członek KRS.

KRS kontynuuje posiedzenie. Do obsadzenia pozostaje 7 wakatów w Izbie Cywilnej i 20 w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej.

– Polskie przysłowie mówi, że do sądów się nie szło po sprawiedliwość tylko po wyrok. I właśnie dlatego powstała ta Izba Skargi Nadzwyczajnej – tłumaczy Jan Kanthak, rzecznik Ministerstwa Sprawiedliwości.

Sam konkurs na sędziów Sądu Najwyższego nie uciekł od dyskusji o przestrzeganiu konstytucji.

– Padają nieprawdziwe zarzuty, nawet podczas konkursu na stanowiska w Sądzie Najwyższym – podkreśla Stanisław Piotrowicz.

I to z ust samych kandydatów. Ale to nie kandydaci na sędziów Sądu Najwyższego mają prawo orzekać, co jest, a co nie jest zgodne z konstytucją. To już zadanie dla Trybunału Konstytucyjnego. A Trybunał w końcu zabierze głos na wniosek prokuratora generalnego.

– Nie dziwi mnie wniosek ministra Ziobry. Myślę, że Trybunał powinien się tym zająć jak najszybciej, ponieważ być może doszło do naprawdę rażącego złamania prawa – wskazuje Paweł Grabowski, poseł Kukiz’15.

Tyle, że zarzuty o złamanie prawa tym razem koncentrują się na samym Sądzie Najwyższym. Sędziowie podjęli próbę zawieszenia trzech artykułów nowej ustawy o Sądzie Najwyższym. Chcą, by sprawę zbadał Trybunał Sprawiedliwości UE.

– Sąd Najwyższy może zadać pytanie do Trybunału Sprawiedliwości UE, który jest również naszym Trybunałem, naszym sądem, którego wyrokom powinniśmy się podporządkować – podkreśla Michał Szczerba, poseł PO.

Co innego twierdzi minister Zbigniew Ziobro.

– W tej sprawie nikt nie może nam narzucić interpretacji konstytucji, bo jedynie państwo krajowe w zakresie sądów jest władne podejmować decyzje – mówi Zbigniew Ziobro.

Tym bardziej, że wątpliwości budzi już sama argumentacja Sądu Najwyższego. Bo choć to argumentacja oparta o Kodeks postępowania cywilnego, to sam kodeks nie daje Sądowi Najwyższemu prawa do zawieszenia przepisów ustawy – mówi Jan Kanthak, rzecznik ministra sprawiedliwości.

– Kodeks postępowania cywilnego mówi, że jeśli jest sprawa przed Sądem Najwyższym, to zabezpieczenia powinien dokonywać sąd pierwszej instancji. Ten przepis został pominięty przez Sąd Najwyższy – zaznacza Jan Kanthak.

Podstaw do zawieszania przepisów ustawy poseł Paweł Grabowski nie znajduje też w unijnych traktatach.

– Nie ma tam słowa o tym, że można zawieszać przepisy prawa obowiązujące w danym państwie członkowskim – podkreśla Paweł Grabowski.

W jednej sprawie nic się nie zmieni: nie ucichną głosy przeciwników reformy proponowanej przez PiS. Przynajmniej do orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości. Decyzję unijnego sądu poznamy jeszcze we wrześniu. Rząd oczekuje odmowy wszczęcia podstępowania. Tym bardziej, że na placu gry pojawił się inny Trybunał – Konstytucyjny, którego rolą jest właśnie rozstrzyganie sporów kompetencyjnych. Główny zarzut, jaki pada pod adresem Sądu Najwyższego to przekroczenie uprawnień.

TV Trwam News/RIRM

drukuj