fot. flickr.com

USA: Wchodzą w życie kolejne sankcje nałożone na Rosje

W życie wchodzą dziś sankcje nałożone przez USA na Rosję za atak w Wielkiej Brytanii na byłego rosyjskiego agenta Siergieja Skripala. Amerykańskie media w USA informowały, że pierwsza transza amerykańskich sankcji ma dotyczyć zakazu zezwoleń na eksport do Rosji dóbr o szczególnym znaczeniu dla bezpieczeństwa.

Jeśli Moskwa nie przedstawi zapewnień, że nie użyje broni chemicznej w przyszłości i nie zgodzi się na inspekcje ONZ, to trzy miesiące później wprowadzona zostanie druga transza sankcji.

Według mediów w grę wchodzi obniżenie rangi stosunków dyplomatycznych i zmniejszenie eksportu i importu.

W ocenie dr Michała Kuzia, politologa, istnieje duże prawdopodobieństwo wprowadzenia dalszych restrykcji wobec Rosji.

– Jest bardzo prawdopodobne, że dojdzie do drugiej transzy sankcji, dlatego że Rosja prawdopodobnie nie będzie optowała za rozwiązaniem dyplomatycznym – Rosja utrzymuje, że absolutnie nie miała nic wspólnego z atakiem na Siergieja Skripala, w związku z czym nie będzie chciała tutaj stracić twarzy. I jeśli chodzi o działania Stanów Zjednoczonych i o interesy rosyjskie w Stanach, jak i relacje dyplomatyczne – to te sankcje wejdą w życie. Nadal nie wiadomo, jak one się odbiją na relacjach krajów UE z Rosją, natomiast w przypadku USA myślę, że możemy założyć, że sankcje zadziałają – mówi politolog.

O próbę zabicia Skripala i jego córki Julii przy użyciu Nowiczoka – silnie toksycznego środka bojowego, który w przeszłości był produkowany w Związku Radzieckim – władze brytyjskie oskarżyły Rosję.  To doprowadziło do kryzysu w relacjach Londynu z Moskwą.

Wielka Brytania wydaliła grupę rosyjskich dyplomatów, a w ślad za nią uczyniło to w geście solidarności ponad 20 państw. Rosja odrzuca oskarżenia i utrzymuje, iż zamach na Skripalów był prowokacją służb brytyjskich.

RIRM

drukuj