fot. Archiwum Leszczyński

J. Pospieszalski o zajęciu stanowiska przez TK w sprawie tzw. aborcji eugenicznej: Mamy nadzieję, że w następny czwartek, w święto liturgiczne Jana Pawła II, Duch Święty natchnie sędziów Trybunału Konstytucyjnego

Ta sytuacja, w której nagle obywatelski projekt, pod którym zebrano kilkaset tysięcy podpisów, który mówił o objęciu prawną ochroną dzieci, u których jednoosobowo lekarze stwierdzają, że być może dziecko urodzi się chore, to ta konserwatywna władza przez 4 lata nie jest w stanie sobie z tym poradzić. Mamy nadzieję, że w następny czwartek Trybunał Konstytucyjny w święto liturgiczne świętego Jana Pawła II, który zdefiniował konflikt cywilizacja życia kontra cywilizacja śmierci, że tego dnia Duch Święty natchnie sędziów Trybunału Konstytucyjnego – mówił Jan Pospieszalski, dziennikarz, w czasie konferencji „Zderzenie kulturowe w UE – Czy Polska ma szansę?”.

W Warszawie trwa konferencja „Zderzenie kulturowe w UE – Czy Polska ma szansę?”. Jeden z paneli dyskusyjnych nosił tytuł „Ekspansja lewicowych ideologii. Jaki powinien być model zachowania instytucji państwa?”.

Jan Pospieszalski zwrócił uwagę na fakt, że partia polityczna po serii ośmiokrotnych zwycięstw politycznych powinna być na tyle pewna swojej siły i stanowiska, żeby przeciwstawić się lewicowym ideologiom. Jako przykład podał unikanie przez rząd Zjednoczonej Prawicy podjęcia tematu mordowania dzieci w łonach matek ze względu na podejrzenie choroby.

– Sprawa ochrony życia dzieci, u których rozpoznano upośledzenie przed urodzeniem, w okresie badań prenatalnych, która ciągnie się 4 lata i miała swój haniebny epizod w postaci wymięknięcia zwycięskiego obozu władzy przez czarnymi parasolkami. Miało to miejsce dokładnie 4 lata temu (…). Ta sytuacja, w której nagle obywatelski projekt, pod którym zebrano kilkaset tysięcy podpisów, który mówił o objęciu prawną ochroną dzieci, u których jednoosobowo lekarze stwierdzają, że być może dziecko urodzi się chore, to ta konserwatywna władza przez 4 lata nie jest w stanie sobie z tym poradzić. Mamy nadzieję, że w następny czwartek Trybunał Konstytucyjny w święto liturgiczne świętego Jana Pawła II, który zdefiniował konflikt cywilizacja życia kontra cywilizacja śmierci, że tego dnia Duch Święty natchnie sędziów Trybunału Konstytucyjnego – wskazał dziennikarz.

Przez 4 lata rządząca większość, która idzie jak burza, wygrywa kolejne wybory, nie jest w stanie przeprowadzić legislacyjnie tej jednej rzeczy, która definiuje nas kulturowo – zaakcentował gość konferencji.

– To nie jest kwestia tylko tego, że zginie 1000 obywateli Polski. To jest kwestia tego, że my określimy się na mapie świata, gdzie my jesteśmy. Jak to mówi Georgette Mosbacher, „po której stronie historii się znajdujemy”. My znajdujemy się po tej właściwej, bo bronimy najsłabszych, najbiedniejszych, najbardziej bezbronnych i zagrożonych. To pokazuje prawdziwy status kulturowy, prawdziwe miejsce w historii naszego państwa, społeczeństwa. Tak się niestety nie dzieje – powiedział Jan Pospieszalski.

Dziennikarz zwrócił uwagę na troskę o rozwój demograficzny Polski jako ideę, która powinna zjednoczyć wszystkich polityków w Polsce przy szczególnym nacisku na obóz władzy.

– Wspólnota nie jest w stanie żyć bez wielkiej, mocnej idei. Co może być dzisiaj tą ideą, która obóz władzy uskrzydli, a jednocześnie wyborcom pozwoli uznać, że tym facetom o coś chodzi (…)?. Ta wielka idea, która jest, to jest to, czy Polska ma być? Pytanie o demografię jest najważniejszym pytaniem, przed jakim polityk powinien dzisiaj stanąć. To jest pytanie o to, czy chce nam się żyć, czy Polska ma trwać, ponieważ według optymistycznej symulacji dzisiaj urodzone dziecko, kiedy skończy 80 lat, będzie żyło w państwie, w którym mieszka 17 milionów polskich obywateli. To są optymistyczne regulacje. Moim zdaniem ta wielka idea, to jest przetrwanie Polski i jej obrona. Podstawowym obowiązkiem instytucji państwa jest obronić Polskę, dać nam bezpieczeństwo i to nie tylko w kategoriach dzisiaj żyjącej populacji, ale również naszych dzieci i wnuków, żeby one także żyły w Polsce, jaką znamy albo przynajmniej wyrastającej i odwołującej się do wartości, które pozwoliły ocalić nam swoją tożsamość w kulturze i duchu przez zabory, bolszewię i obie okupacje. Wielka idea ocalenia Polski demograficznie powinna skutkować wnioskiem, że jedynym miejscem przychodzenia na świat nowych obywateli Rzeczypospolitej Polskiej jest bezpieczna, trwała fundamentalnie i zasobnie rodzina – podsumował Jan Pospieszalski.

radiomaryja.pl

drukuj