(fot. PAP)

Ewa Kopacz bagatelizuje zbieranie podpisów przez NSZZ „S”

Marszałek Sejmu Ewa Kopacz nie przywiązuje dużej wagi do akcji zbierania podpisów przez „S” ws. samorozwiązania Sejmu.

„Solidarność” może tylko apelować o samorozwiązanie Sejmu, ale aby do tego doszło muszą być spełnione wymogi formalne” – powiedziała dla jednej z rozgłośni marszałek Ewa Kopacz.  Marszałek Dodała, że „jest to tylko i wyłącznie apel, akcja społeczna związku zawodowego”.

Projekt uchwały ws. skrócenia kadencji może złożyć: prezydium Sejmu, komisja sejmowa lub grupa 15 posłów. Przypomnijmy: wczoraj NSZZ „S” wezwała Sejm do podjęcia uchwały o skróceniu obecnej kadencji i poinformowała o rozpoczęciu zbierania podpisów pod obywatelskim wnioskiem w tej sprawie.

Marszałek Kopacz powiedziała, że gdy podpisy trafią do Sejmu, jedynie poinformuje o tym fakcie posłów i opinię publiczną oraz poda liczbę podpisów.

Tadeusz Majchrowicz, zastępca przew. KK NSZZ Solidarność mówi, że nie chodzi tylko o liczbę podpisów, ale o zwrócenie uwagi parlamentarzystów na wolę społeczeństwa.

– My wiemy, że nie będzie to miało żadnej wiążącej mocy, ponieważ posłowie ponad podziałami tak się porozumieli, przyjęli taką konstytucję, że praktycznie są nieodwołalni. Będziemy chcieli w ten sposób wywrzeć nacisk na tych, którzy jeszcze myślą po polsku, aby rozważyli taką ewentualność, ponieważ w tym składzie, przy takim układzie koalicyjnym każdy dzień, każdy miesiąc, to są kolejne, niestety przykre niespodzianki dla naszego kraju. Taką akcję będziemy kontynuowali. Nie chodzi tutaj o zebranie 100 tys., czy nawet 1 mln. Chcemy zebrać ogromną liczbę podpisów, żeby w ten sposób pokazać niezadowolenie społeczeństwa z obecnych rządów, obecnego parlamentu – zaznaczył Tadeusz Majchrowicz.

Wiceprzewodniczący KK „S” przypomina kilka, z wielu wciąż niespełnionych i lekceważonych przez rząd, postulatów związkowców.

– Najważniejsza sprawa to jest wiek emerytalny, okazuje się, że 2,5 mln podpisów, które zebraliśmy nie spowodowało referendum, żeby społeczeństwo mogło się wypowiedzieć w tej kwestii. Chcemy uchylenia tej ustawy, zresztą kierowaliśmy stosowny wniosek do Trybunału Konstytucyjnego. Nie zgadzamy się z wprowadzonym elastycznym czasem pracy, który może spowodować (wiemy to z przeszłości), że pracownicy będą niewolnikami w swoich zakładach pracy. Domagamy się płacy minimalnej, uregulowanej zgodnie z projektem ustawy, który wnieśliśmy jako inicjatywę obywatelską, popartą przez 340 tysięcy osób. Ta ustawa utknęła. To są 3 najważniejsze sprawy – przypomina Wiceprzewodniczący KK „S”.

Sejm może skrócić swoją kadencję uchwałą podjętą większością co najmniej 2/3 głosów ustawowej liczby posłów. Skrócenie kadencji Sejmu oznacza jednoczesne skrócenie kadencji Senatu.

 

RIRM

drukuj