fot. Monika Bilska

Europosłowie z komisji środowiska PE zagłosują dziś nad ostatecznym kształtem projektu sprawozdania dotyczącego celu neutralności klimatycznej UE do 2050 roku

Europosłowie z komisji środowiska Parlamentu Europejskiego będą głosować dziś nad ostatecznym kształtem projektu sprawozdania dotyczącego celu neutralności klimatycznej Unii Europejskiej do 2050 r. Podczas wczorajszych głosowań komisja pochyliła się nad poprawkami za podwyższeniem celu redukcji emisji do 2030 roku do 60 procent.

Zdaniem krytyków, cel na poziomie 60 procent lub wyższy może bardzo niekorzystnie wpłynąć na niektóre sektory unijnej gospodarki. Zwolennicy zwiększania celów podkreślają z kolei, że UE powinna być jak najbardziej ambitna w walce ze zmianami klimatu.

Europoseł Anna Zalewska jest zaskoczona tak szybkim procedowaniem dokumentu. Zwraca uwagę na jego skutki dla polskiej i europejskiej gospodarki. Mówi m.in. o braku ustaleń dotyczących solidarności wszystkich państw w osiąganiu zeroemisyjności do 2050 r.

– To znaczy, że jest współodpowiedzialność, solidarność europejska i razem jako Unia Europejska będziemy uzyskiwać zeroemisyjność do 2050 roku. To ważne, bo też zapisane w traktatach. W prawie klimatycznym jest mowa o tym, że każde państwo oddzielnie będzie realizować to zobowiązanie, co będzie skutkowało tym, że kraje, które są w zupełnie innej sytuacji, jeżeli chodzi o miks energetyczny jak np. Szwecja, za 10 lat będą osiągać zupełnie inne wskaźniki, a wszystkie kraje oparte m.in. na węglu będą odpowiedzialne za europejską zeroemisyjność – powiedziała Anna Zalewska.

Po głosowaniu w komisji środowiska projekt prawa klimatycznego trafi na sesję plenarną PE, który prawdopodobnie zagłosuje nad nim 1 października. Wtedy stanie się on oficjalnym stanowiskiem PE do negocjacji nad ostatecznym kształtem przepisów z Radą UE.

RIRM

drukuj