fot. Monika Bilska

PE: Posiedzenie UE-Rosja

W Parlamencie Europejskim w Brukseli odbyło się pierwsze w tym roku posiedzenie delegacji Unia Europejska – Rosja. Eurodeputowani wymienili m.in. poglądy z reprezentantem Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych (L. Devigne). Rozmawiano na temat pomysłu zmiany rosyjskiej konstytucji zaanonsowanego przez Władimira Putina.

Problem zmiany konstytucji rosyjskiej spotkał się w brukselskiej siedzibie europarlamentu z wieloma znakami zapytania. Eurodeputowani chcieli poznać odpowiedź na pytanie, czy przed głosowaniem nad korektą tego jakże ważnego w Rosji dokumentu, będą prowadzone szerokie konsultacje społeczne. Niedawno wniesiony do Dumy Państwowej projekt ustawy może być poszerzony o wiele kontrowersyjnych (widzianych oczami unijnych polityków) zapisów. Niektórzy politycy obawiają się np., że do konstytucji trafi punkt mówiący o tym, iż prawo międzynarodowe ma podlegać rosyjskiej konstytucji, a ważne (dotyczące ustroju państwa) poprawki będą głosowane blokowo, a nie każda oddzielnie.

To sprawa, która bije na alarm – mówiono po spotkaniu w Brukseli.

Obrady delegacji UE – Rosja prowadził europoseł Ryszard Czarnecki.

Wiemy jedno. Te ostatnie zmiany w Rosji, zapowiedź zmiany konstytucji, to efekty rozczarowania rosyjskiego społeczeństwa Putinem. Zawiedzione nadzieje ekonomiczne spowodowały jakiś ruch ze strony Putina po to, aby skoro ludzie oczekują zmian to niech te zmiany mają, nawet jeśli są to zmiany pozorne, a Putin zachowuje 100 proc. władzy – mówi europoseł Ryszard Czarnecki (przewodniczący delegacji UE – Rosja w PE).

Przypomnieć należy, że niedawno szefowie rządów i głowy państw Unii Europejskiej przedłużyli sankcje ekonomiczne nałożone na Federację Rosyjską o kolejne sześć miesięcy.

 

Dawid Nahajowski, Bruksela

drukuj