fot. Monika Bilska

PE kolejny raz debatował nad tzw. praworządnością Polski i Węgier

Europoseł Patryk Jaki podkreślił, że Polska nie ma problemu z praworządnością. Unijny komisarz Didier Reynders wskazał z kolei, że sytuacja w Polsce nie poprawia się. Komisja Wolności Obywatelskich Parlamentu Europejskiego po raz kolejny debatowała nt. praworządności w Polsce i na Węgrzech.

Komisarz Didier Reynders zapewnił, że KE sprawdzi czy polskie władze w pełni wdrażają orzeczenia TSUE dot. Izby Dyscyplinarnej SN. Zaznaczył, że Komisja Europejska obecnie analizuje odpowiedzi polskiego rządu w tej sprawie.  Komisarz ocenił, że Izba Dyscyplinarna nadal kontynuuje niektóre rodzaje swojej działalność wobec sędziów. Podkreślił też, że prawo europejskie jest nadrzędne wobec prawa krajowego.

Europoseł Patryk Jaki wskazał, że wobec Polski i Węgier stosowane są kryteria kolonizacyjne.

Mówicie, że Izba Dyscyplinarna w Polsce łamie prawo. Dlaczego? Dlatego, że jest wyłaniana poprzez Krajową Radę Sądownictwa, która jest wyłaniana poprzez władze ustawodawcze. Przecież dokładnie tak odbywa się to w ogromnej części państw członkowskich, ale tylko Polska się nie podoba. Co więcej polska Krajowa Rada Sądownictwa jest wyłaniana dokładnie w taki sam sposób, jak jest wyłaniana Rada w Hiszpanii. Polska wzorowała się („kopiuj” „wklej”) wobec tego jak to funkcjonuje w Hiszpanii, ale atakujecie panie komisarzu tylko i wyłącznie Polskę. Dlaczego atakujecie Polskę i dlaczego atakujecie Węgry? Dlatego, że stosujecie kryteria kolonizacyjne, które polegają na tym, że państwa ze wschodniej Europy nie mogą być tak samo traktowane jak z zachodniej. Dzielicie w ten sposób Europę, niszczycie europejską solidarność – zaznaczył europoseł.

Europoseł Andrzej Halicki z PO mówił o antydemokratycznych działaniach w Polsce, o które oskarżał PiS. Wskazywał, że polskie społeczeństwo nie da się wyprowadzić z UE.

RIRM

drukuj