fot. flickr.com

Działania zapobiegające cenzurze w internecie

Katolickie treści coraz częściej są blokowane w mediach społecznościowych. W obawie przed ograniczeniem wolności słowa, polski rząd podejmuje działania zapobiegające cenzurze w internecie.

Media społecznościowe stopniowo zajmują miejsce mediów tradycyjnych. Dla niektórych z nas stają się one jedynym źródłem informacji. Media społecznościowe są także fundamentem demokracji. Demokrację tę ogranicza jednak postępująca cenzura. Dotyka ona jedynie konserwatywne i katolickie treści.

– Podmioty konserwatywne, Ci, którzy publikują treści katolickie, mają gorzej. Coraz częściej ich konta są wyłączane, czy też zawieszane i trzeba zabiegać o to, żeby je odblokować. Jeżeli przeanalizuje się te przypadki, to widać wyraźnie, że nie można znaleźć jakiegoś wspólnego mianownika. Dlaczego te konta są blokowane? – zwróciła uwagę dr Jolanta Hajdasz, medioznawca, dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

Właściciele mediów społecznościowych reprezentują lewicową agendę. Blokując katolickie treści, działają bezpodstawnie i wbrew polskiemu prawu. Dlatego polski rząd wychodzi z inicjatywą wprowadzenia ustawy o ochronie wolności słowa w internecie.

– Taka ustawa jest bardzo potrzebna, żeby uchronić debatę publiczną w Polsce przed cenzurą. Cenzurę skrajnie lewicową, co jest istotne, ponieważ dzisiaj obserwujemy niepokojące zjawisko, że w imię demokracji, wolności, tolerancji, niektóre poglądy nie mogą docierać do odbiorców i są blokowane, cenzurowane – podkreślił Sebastian Kaleta, wiceminister sprawiedliwości.

Ograniczenie dostępu do informacji użytkownikom sieci to bardzo niebezpieczny mechanizm. Prowadzi do dezinformacji społeczeństwa. Wiceminister sprawiedliwości, przestrzega, że debata publiczna w Polsce musi być chroniona przed takimi nadużyciami.

– Nie chciałbym, żeby kiedykolwiek polscy konserwatyści, chrześcijanie powiedzieli, że nie zrobiliśmy tyle ile trzeba w tej sprawie. I obudzili się pewnego dnia zablokowani na swoich ulubionych portalach, które zostałyby skasowane tylko dlatego, że nie promują lewicowych wizji świata – powiedział Sebastian Kaleta.  

A tymi lewicowymi zasadami często kierują się właściciele medialnych gigantów. Katolickie wartości są niewygodne dla polityki ich firmy.

– Na pewno media społecznościowe w większości są opozycją dla wartości konserwatywnych i też trzeba szukać takich rozwiązań, żeby mimo wszystko te wartości w tych mediach istniały, bądź miały prawo do zajmowania stanowiska i manifestowania go – ocenił dr Wojciech Wciseł, z Instytutu Dziennikarstwa i Zarządzania KUL, medioznawca.

Wolność wypowiadania się to prawo każdego użytkownika internetu. Dlatego zasady działania mediów społecznościowych muszą zostać uregulowane prawnie. Rozwiązaniem problemu cenzury będzie ustawa o ochronie wolności słowa w Internecie. Ministerstwo Sprawiedliwości zapewnia, że wejdzie ona w życie jak najszybciej.

TV Trwam News

drukuj