Dr A. Dąbrowski: Musimy przegonić bolszewika ze szkoły, prawa i całej naszej Ojczyzny
Rządzący zapowiedzieli opiłowywanie katolików i są w tym konsekwentni. My musimy się zastanowić, czy nie ustępujemy przed tymi ludźmi, czy nie powinniśmy być ofensywni. Powinniśmy powiedzieć stanowcze „nie zgadzamy się na taki stan rzeczy”. Trzeba patrzeć tym ludziom na ręce i szykować się intelektualnie do przyszłych wyborów. Musimy przegonić tego bolszewika ze szkoły, prawa i całej naszej Ojczyzny – wskazał dr Artur Dąbrowski, prezes Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
Stowarzyszenie Katechetów Świeckich zaapelowało do marszałka Sejmu o bezstronne i merytoryczne procedowanie obywatelskiego projektu „Tak dla religii i etyki w szkole”. Inicjatywa ma istotne znaczenie społeczne i jest wyrazem sprzeciwu wobec działań zmierzających do marginalizacji religii i etyki w przestrzeni publicznej. Zdaniem obywateli proponowane zmiany dotykają fundamentalnych wartości oraz prawa obywateli do wychowania dzieci zgodnie z własnym sumieniem.
– Ta inicjatywa i przesłanie są bardzo ważne. Ludzie z Lewicy i liberałowie szli do wyborów z jasnym hasłem dotyczącym Kościoła. Oni naprawdę nie mają planu naprawczego Polski. Demontaż państwa to jest także demontaż wartości, stąd zapowiadali walkę z religią. My wyrażamy sprzeciw. Cieszę się, że jest taka inicjatywa. Ludzie świeccy zorganizowali się i powiedzieli „nie” takiej dyktaturze, która jest narzucana bez woli ludzi. Ilość podpisów mówi sama za siebie. Osoby, które zbierały te podpisy, podkreślały, żeby być uczciwym wobec własnego sumienia, względem narodu, który jest zakorzeniony w chrześcijaństwie. Nie godzi się w ten sposób postępować wobec żadnego przedmiotu, który świadczy o moralnym postępowaniu człowieka. Liczymy na to, iż będzie mobilizacja środowisk prawicowych, które będą punktować i przekonywać tych, którzy są w Sejmie, a nie ma do nich dostępu. Skoro promują równość, to niech ona zagości w daniu szansy religii i etyce – mówił dr Artur Dąbrowski.
Proponowane działania władz stanowią ingerencję w konstytucyjne prawa rodziców. Państwo stopniowo przejmuje kompetencje wychowawcze, które powinny pozostać w gestii rodzin. Tutaj nie chodzi tylko o lekcje religii i etyki, lecz wyeliminowanie wartości, tradycji i kulturowych fundamentów państwa.
– Podstawą funkcjonowania jakiegokolwiek państwa jest suwerenna decyzja rodziców względem własnych dzieci, a rządzący wchodzą w kompetencje rodziców. Oni je zabierają i przenoszą na państwo, czyli minister wie lepiej, jak wychować dzieci niż jakikolwiek rodzic. Na to nie ma zgody i trzeba walczyć o dzieci. Ci ludzie nie liczą się z Konstytucją RP i mówią bardzo wyraźnie, że prawo jest takie, jak oni je rozumieją. Jesteśmy świadkami tego, iż to wszystko nie tylko skupiło się na szkole, walce z lekcjami religii, ale również we wszystkich dziedzinach, które są naznaczone obecnością tradycji i kultury chrześcijańskiej, która ukształtowała nasz kraj. Tutaj trzeba być zmobilizowanym i nie dawać pola lewakom do tego, aby oni zajęli przedmioty, które mają uczyć moralności. Oni chcą tam przekazać ideologię marksistowską. W manifeście komunistycznym ich protoplaści mówili o tym, że mają postulat zniesienia rodziny. Oni to realizują bardzo powoli, ale na to nie ma naszej zgody – wskazał prezes Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej.
Dr Artur Dąbrowski podkreślił, że musimy pokazywać swój sprzeciw i walczyć o całą naszą Ojczyznę.
– Rządzący zapowiedzieli opiłowywanie katolików i są w tym konsekwentni. My musimy się zastanowić, czy nie ustępujemy przed tymi ludźmi, czy nie powinniśmy być ofensywni. Powinniśmy powiedzieć stanowcze „nie zgadzamy się na taki stan rzeczy”. Trzeba patrzeć tym ludziom na ręce i szykować się intelektualnie do przyszłych wyborów. Musimy przegonić tego bolszewika ze szkoły, prawa i całej naszej Ojczyzny – akcentował gość „Aktualności dnia”.
Całą rozmowę z dr. Arturem Dąbrowskim można odsłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl



