Dr A. Dąbrowski: Pani minister Nowacka oszukała ludzi, spowodowała nagonkę na znaczącego profesora, tym samym odebrała mu jego godność, podważono jego autorytet
Wyrok w sprawie sporu między minister Barbarą Nowacką a historykiem prof. Wojciechem Roszkowskim budzi wiele emocji. Sąd uznał, że minister edukacji musi przeprosić za słowa o podręczniku „Historia i Teraźniejszość”, a jednocześnie prof. Wojciech Roszkowski – mimo wygranej – został obciążony znaczną częścią kosztów procesu. Zdaniem dr. Artura Dąbrowskiego, prezesa Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej, który był gościem poniedziałkowych „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja, taki wyrok rodzi poważne pytania o sprawiedliwość całej procedury.
Dr Artur Dąbrowski podkreśla, że najważniejszym elementem orzeczenia jest sam fakt uznania nieprawdziwości wypowiedzi minister edukacji. Jednocześnie – jak wskazuje – sposób rozstrzygnięcia kwestii kosztów procesu budzi poważne wątpliwości.
– Udowodniono w sądzie kluczową rzecz – winę, która polega na tym, że pani minister oszukała ludzi, spowodowała nagonkę na znaczącego profesora, tym samym odebrała mu jego godność, odebrała mu te wszystkie talenty i postrzeganie go jako osoby obiektywnej w zakresie działań i badań historycznych, podważono jego autorytet. Sąd orzeka, że pani Nowacka jest winna – bo rzeczywiście te materiały znaleziono w internecie, w przestrzeni mediów społecznościowych i w wielu innych miejscach, (…) a prawo kryje panią minister. Cóż z tego, że zasądzono tę kwotę? Cóż z tego, że pan profesor wygrał, skoro koszty są nieproporcjonalne? Jeżeli chodzi o sam proces – wygrywam proces i mam oddać ponad tysiąc ileś złotych – pani minister ma tyle wpłacić. Dziesięć razy więcej ma wpłacić pan profesor, więc to jest po prostu skandal, jakich mało – zauważa.
Prezes Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej uważa, że w wielu państwach podobna sytuacja miałaby dużo poważniejsze konsekwencje polityczne.
– W normalniej demokracji minister [Nowacka – przyp. red.] nie tylko zostałaby usunięta z urzędu, ale to byłby koniec jej kariery politycznej, bez względu na to, kogo by oceniła, bez względu na to, czy mówimy o Stanach Zjednoczonych, Niemczech, Francji czy Włoszech – osoba, która dopuściła się takiej kompromitacji, przestałaby funkcjonować w polityce – dodaje gość „Aktualności dnia”.
W jego opinii w Polsce odpowiedzialność polityczna za słowa w debacie publicznej jest często rozmywana. Dr Artur Dąbrowski zwraca również uwagę na wymiar moralny całej sprawy. Jego zdaniem kluczowa byłaby zwykła refleksja i przyznanie się do błędu.
– To był błąd, nie powinna była tak mówić. O wielkości człowieka świadczy nie to, kiedy wojuje, ale kiedy potrafi przyznać się do błędu. A tutaj jest zatarcie rąk, cóż z tego, że profesor wygrał, skoro i tak najważniejsze dla tej pani z pewnością są finanse, więc ona ma zapłacić tysiąc ileś złotych, profesor ma zapłacić dziesięć razy tyle – wskazuje prezes Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej.
Cała rozmowa z dr. Arturem Dąbrowskim dostępna jest [tutaj].
radiomaryja.pl




