Wpisy

H. Dobrowolska: Dla obecnych władz Ministerstwa Edukacji Narodowej wrogiem numer jeden jest nauczanie religii w polskiej szkole

Decydenci, którzy od trzech lat mają wpływ na programy nauczania i na kierunek, w jakim polska oświata ma działać w przyszłości, prezentują niezwykle niebezpieczną, wręcz wrogą postawę. Mówi się o wartościach, ale nie o tych, o których my myślimy, że faktycznie są wartościami. Podkreśla się rolę różnorodności, równości, dostępności dla wszystkich, wszelkiej otwartości, natomiast nie ma tam żadnej hierarchii wartości. Młody człowiek nie styka się w tej chwili albo bardzo rzadko z tym, co faktycznie powinno być na czele tych wartości, czyli słynną triadą, na której stoi nasza europejska cywilizacja. Natomiast z całą pewnością mogę stwierdzić, że wrogiem numer jeden dla obecnych władz Ministerstwa Edukacji jest nauczanie religii w polskiej szkole – mówiła Hanna Dobrowolska, ekspert ds. oświaty, koordynator Koalicji na rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Projekt ustawy „Tak dla religii i etyki w szkole” trafił do zamrażarki sejmowej. Pos. B. Wróblewski: Rządzący boją się sejmowego głosowania

Rządzący boją się sejmowego głosowania nad projektem ustawy „Tak dla religii i etyki w szkole”. Takiego zdania jest poseł PiS-u Bartłomiej Wróblewski. Obywatelska inicjatywa dotycząca wprowadzenia dwóch obowiązkowych lekcji religii lub etyki w szkole po miesiącach trzymania w sejmowej zamrażarce trafiła w tym tygodniu na obrady komisji. Posiedzenie zostało jednak przerwane.

A. Sosnowski: Projekt „Tak dla religii i etyki w szkole” nie jest projektem przeciwko komukolwiek, jest po prostu propozycją przywrócenia należnego miejsca wychowaniu młodego pokolenia

Przerwanie posiedzenia komisji przez przewodniczącą to dowód i wyraz lekceważenia społecznego zaangażowania setek tysięcy Polaków. Nasz projekt został poparty przez ponad 500 tysięcy obywateli. Projekt „Tak dla religii i etyki w szkole” nie jest projektem przeciwko komukolwiek, jest po prostu propozycją przywrócenia należnego miejsca wychowaniu młodego pokolenia – mówił Andrzej Sosnowski, były mazowiecki wicekurator oświaty, członek komitetu obywatelskiego inicjatywy ustawodawczej „TAK dla religii i etyki w szkole”, w czwartkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Opozycja złoży wniosek o ponowne rozpatrzenie projektu „Tak dla religii i etyki w szkole”. Chce również odwołania pos. K. Szumilas z funkcji przedwodniczącej komisji edukacji

Posłowie opozycji zapowiedzieli wniosek o ponowne rozpatrzenie projektu ustawy „Tak dla religii i etyki w szkole”. Domagają się także odwołania poseł Krystyny Szumilas z funkcji przewodniczącej komisji edukacji i nauki oraz ukarania przez komisję etyki.

Dr A. Dąbrowski: Musimy przegonić bolszewika ze szkoły, prawa i całej naszej Ojczyzny  

Rządzący zapowiedzieli opiłowywanie katolików i są w tym konsekwentni. My musimy się zastanowić czy nie ustępujemy przed tymi ludźmi, czy nie powinniśmy być ofensywni. Powinniśmy powiedzieć stanowcze nie zgadzamy się na taki stan rzeczy. Trzeba patrzeć tym ludziom na ręce i szykować się intelektualnie do przyszłych wyborów. Musimy przegonić tego bolszewika ze szkoły, prawa i całej naszej Ojczyzny  – wskazał dr Artur Dąbrowski, prezes Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Dr Ł. Bernaciński: Cieszy to, iż w różnych partiach, nawet tych, które wchodzą w skład koalicji rządowej, widać potrzebę zajęć edukujących do wartości, które pokazują młodemu społeczeństwu wartości, które są w Konstytucji RP

Z całą pewnością było to wyrażenie pewnego szacunku dla swoich wyborców. Podpisy pod projektem składali wyborcy różnych partii politycznych, w zasadzie niemal wszystkich zasiadających w polskim Sejmie. Bardzo nas cieszyła wypowiedź przedstawiciela Polskiego Stronnictwa Ludowego, który stwierdził, iż PSL stoi na stanowisku, że jedna obowiązkowa godzina religii lub etyki powinna być finansowana przez państwo. Nigdy tak nie było, bo od 1992 roku można było nie zapisywać dziecka ani na etykę, ani na religię, natomiast istniała niepisana zasada, iż wprowadza się lekcje religii, a lekcje etyki są alternatywą dla tych, którzy nie chcą się zapisać na religię. Dopiero z czasem wraz z przemianami społecznymi rodzice zaczęli nie zapisywać dzieci ani na jedne, ani na drugie zajęcia. Cieszy to, iż w różnych partiach, nawet tych, które wchodzą w skład koalicji rządowej, widać potrzebę zajęć edukujących do wartości, które pokazują młodemu społeczeństwu wartości, które są w Konstytucji RP – mówił dr Łukasz Bernaciński, członek zarządu Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris, w programie „Polski punkt widzenia” emitowanym w TV Trwam.