Ks. bp Mendyk: Państwo nie może przeszkadzać rodzicom

Państwo nie może przeszkadzać rodzicom w misji przekazywania dzieciom przekonań dotyczących życia moralnego i religijnego – powiedział ks. bp Marek Mendyk. Przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski wskazał na niezbywalne prawa rodziców w tym obszarze, zawarte m.in. w konstytucji RP.

Ks. Biskup odniósł się do ostatnich wydarzeń w Polsce, które świadczą
o ograniczaniu praw rodziców względem swoich dzieci. Do Komisji Wychowania Katolickiego przy Konferencji Episkopatu Polski wpływają rozpaczliwe prośby o interwencję.

Rząd przeforsował wbrew woli rodziców projekt posyłania sześciolatków do szkół. Umywa też ręce wobec zarzutów o deprawacji dzieci przez seksedukatorów, jednak szybko i stanowczo interweniuje, gdy organizowane są edukacyjne, cieszące się uznaniem warsztaty WSKSiM „Zrozumieć media”. Resort tłumaczy się wtedy brakiem zgody rodziców i przestrzeganiem programu nauczania.

Takie działania Ministerstwa Edukacji Narodowej budzą uzasadniony niepokój – powiedział ks. bp Marek Mendyk przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego KEP

– Zastanawiam się tylko, czy ktoś w takich sytuacjach pytał rodziców o zgodę na wizytę przedstawiciela rządu w przedszkolu, razem z ochroną, kamerami telewizyjnymi. Warsztaty organizowane przez WSKSiM prowadzone są przez profesjonalnych redaktorów, którzy na co dzień pracują w mediach. Stanowią bardzo ważny element edukacji medialnej, poszerzają wiedzę uczniów, gdy chodzi o informacje z zakresu funkcjonowania mediów. Wiem to od młodych ludzi, którzy uczestniczyli w tych zajęciach. Mało tego – wiem to również od samych dyrektorów. W kontekście tej konkretnej reakcji MEN-u warto przypomnieć, że ministerstwo nie zdobyło się na taką reakcję, kiedy rodzice na przykład alarmowali, że tzw. seksedukatorzy wchodzą do przedszkoli oraz szkół i indoktrynują małe dzieci – zaznaczył ks. Biskup.

Ks. bp Marek Mendyk przypomniał zignorowane przez MEN zastrzeżenia rodziców do programu „Równościowe Przedszkole”, gdzie wręcz zalecało się, by zajęcia prowadzić bez wiedzy rodziców – a to jest naruszaniem ich praw.

– Przytoczę jedno zdanie, właśnie z tego poradnika „Równościowe przedszkole”, czyli jak uczynić wychowanie przedszkolne wrażliwym na płeć. Tam można znaleźć takie słowa: „szczególnie ważne jest, by pamiętać, że rodzice nie są do końca tymi, którzy powinni ostatecznie decydować, czy w przedszkolach powinno się pracować na rzecz równouprawnienia, ponieważ często nie posiadają oni fachowej wiedzy na ten temat i sami również kierują się stereotypami”. Co na to MEN? Poinformowano nas, że nadzór nad programami trafiającymi do szkół i przedszkoli nie leży w kompetencjach ministerstwa – powiedział ks. Biskup.                                                  

Warto przypomnieć, że resort edukacji ucieka też od odpowiedzialności wobec zarzutów rodziców dotyczących działań seksedukatorów z „Pontonu”. Według MEN-u za podobne deprawujące treści wprowadzane do szkół odpowiadają dyrektorzy i Rady Pedagogiczne.

RIRM

drukuj