fot. pixabay.com

Hiszpania: Sprzeciw rodziców wobec obowiązkowej seksedukacji dla dzieci

Półtora miliona Hiszpanów sprzeciwia się rządowej reformie edukacji. Nowa podstawa programowa zakłada tzw. edukację seksualną.

Reforma edukacji przygotowana przez lewicowy rząd Pedro Sancheza wprowadza do szkół zajęcia z edukacji seksualnej. W lekcjach mają uczestniczyć dzieci od szóstego roku życia, a w programie nauczania przewiduje się zajęcia z antykoncepcji oraz technik seksualnych.

José Luis Zapatero w 2010 wprowadził aborcję na życzenie. Jedno z drugim się łączy. Mamy seksualizację dzieci, a z drugiej strony dopuszczanie do przerywania ciąży, zabijania kolejnych dzieci – podkreśliła Laura Lipińska z Fundacji Życie i Rodzina.

Rodzice w Hiszpanii protestują. Pod petycją przeciwko seksualizacji dzieci podpisało się już półtora miliona Hiszpanów.

Proponowana ustawa ma na celu indoktrynację i demoralizację dzieci – zaznaczył Adam Brawata z Fundacji Pro – Prawo do życia.

– Rodzice oczywiście nie chcą, żeby ich dziecko było uzależnione od narkotyków czy alkoholu i tak samo nie chcą, żeby było uzależnione od pornografii – wyjaśnił.

Hiszpańska minister oświaty stwierdziła, że dzieci nie należą do swoich rodziców i tylko państwo ma obowiązek decydować o programie nauczania.

– Sfera seksualna to nie jest kwestia edukacji. To nie jest sprawa państwa. Edukacja jest sprawą państwa, natomiast sfera seksualna to jest kwestia wychowania i rola rodziców, a państwo nie powinno się do tego wtrącać – akcentowała Laura Lipińska.

Zmiany w hiszpańskiej edukacji zakładają także cięcia publicznych środków dla prywatnych szkół oraz wyłączenie oceny z religii ze średniej końcowej, przy jednoczesnym wprowadzeniu nowego przedmiotu: nauczania wartości obywatelskich.

TV Trwam News

drukuj