fot. PAP/Radek Pietruszka

PiS chce poprawek do projektu ustawy o najmie krótkoterminowym

Prawo i Sprawiedliwość zapowiedziało poprawki do projektu ustawy o najmie krótkoterminowym. Opozycja podkreśliła, że to mieszkańcy powinni decydować o tym, co dzieje się w ich budynku.

W połowie lipca rząd przyjął projekt regulujący najem krótkoterminowy. Wykreślono z niego zapis dający gminom możliwość tworzenia stref wolnych od tej działalności.

Dokument skrytykowało PiS. Partia podniosła, że nie ma w nim zapisów oddających władztwo nad tym, co się dzieje w miejscu zamieszkania, mieszkańcom, wspólnotom mieszkaniowym i gminom.

Podczas warszawskiej konferencji prasowej z udziałem przedstawicieli organizacji lokatorskich mówił dziś o tym kandydat Prawa i Sprawiedliwości na premiera, Przemysław Czarnek.

– Chcemy, żeby mieszkańcy, wspólnoty mieszkaniowe i samorząd mogły decydować o tym, czy w konkretnym miejscu najem krótkoterminowy jest możliwy, czy nie. Ludzie chcą mieszkać, chcą żyć w spokoju, chcą wychowywać dzieci, chcą normalnego odpoczynku po pracy, a nie chcą wiecznych burd, awantur, hałasów, krzyków, pijaków na klatkach schodowych. (…) Zatem w ustawie o najmie krótkoterminowym PiS będzie domagało się – oprócz proponowanych przepisów, czyli rejestru, możliwości kontroli nad tym – wprowadzenia rozwiązań, dzięki którym wspólnoty mieszkaniowe bądź gminy będą mogły podejmować decyzje o wyłączeniu możliwości najmu krótkoterminowego w konkretnych obszarach – zapowiedział poseł Przemysław Czarnek.

Wiceprezes PiS-u zaznaczył, że jego partia nie chce niczego zakazywać, ale chce dać możliwość podejmowania decyzji na gruncie wspólnoty. Jak wskazał, jest to konieczne po to, aby mieszkańcy czuli się bezpiecznie w swoich mieszkaniach.

Uregulowania przepisów o najmie krótkoterminowym wymaga prawo unijne.

RIRM

drukuj