fot. PAP/Paweł Supernak

Poseł Michał Woś został ponownie wezwany do prokuratury w sprawie Pegasusa

Były wiceminister sprawiedliwości, Michał Woś, stawił się w Prokuraturze Krajowej w związku ze śledztwem dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości i zakupu systemu Pegasus. Przed siedzibą prokuratury w Warszawie zebrali się politycy Prawa i Sprawiedliwości, a także sympatycy tej partii.

Poseł Prawa i Sprawiedliwości w sierpniu ubiegłego roku usłyszał zarzuty rzekomego przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków. Chodzi o przekazanie 25 mln zł z Funduszu Sprawiedliwości na zakup oprogramowania Pegasus dla CBA.

Polityk został wezwany ponownie w celu zmiany opisu zarzucanego mu czynu.

Wiceprezes PiS, Mariusz Błaszczak, powiedział, że jest to kolejny akt represji wobec opozycji.

Zebraliśmy się tu, żeby zaprotestować przeciwko bezprawiu. Chcemy wesprzeć Michała Wosia. Pragniemy przedstawić rządzącym przesłanie, aby pamiętali, że ich rządy nie będą wiecznie trwać i za łamanie prawa prędzej czy później odpowiedzą – oznajmił Mariusz Błaszczak.

Były Prokurator Generalny, Zbigniew Ziobro, stwierdził, iż obecna władza zamiast przestępców ściga osoby, które służyły Polsce.

– Zamiast przestępców uwikłanych w związki z tą władzą i premierem, oni ścigają ludzi, którzy służyli Polsce. Oni ścigają Michała Wosia za to, że podjął działania, by polskie służby posiadały nowoczesne narzędzia do wykrywania najcięższych przestępstw, walki z najgroźniejszymi wyzwaniami stojącymi przed Polską. Te narzędzia były realną pomocą i sprawdziły się w rzeczywistości – akcentował Zbigniew Ziobro.

W poniedziałek przed nielegalną komisję ds. Pegasusa siłą doprowadzony został Zbigniew Ziobro. Były minister sprawiedliwości przyznał, że był inicjatorem przekazania środków na zakup systemu i podjąłby takie same decyzje w tej sprawie, co Michał Woś.

RIRM

drukuj