Wpisy

Polityczne polowanie na Zbigniewa Ziobrę

Sąd Okręgowy w Warszawie utrzymał w mocy tymczasowe aresztowanie wobec byłego ministra sprawiedliwości, Zbigniewa Ziobry. Obrona domagała się m.in. zawieszenia sprawy dot. Funduszu Sprawiedliwości. Polityk zaznaczył, że decyzja sądu potwierdza polityczny charakter sprawy.

Fundusz Sprawiedliwości dla swoich

Ministerstwo Sprawiedliwości przyznało ponad 1 mln zł z Funduszu Sprawiedliwości stowarzyszeniu założonemu przez poseł Anitę Kucharską-Dziedzic. Do lipca zeszłego roku poseł Lewicy była prezesem stowarzyszenia. Organizacja zajmuje się wspieraniem kobiet doświadczonych przemocą. Jednocześnie oferuje wsparcie w zakresie dostępu do tzw. aborcji. Popiera też Gizelę Jagielską, która zabiła dziecko w dziewiątym miesiącu ciąży.

Pos. M. Woś o miażdżącej opinii sądu dot. R. Giertycha i T. Mraza: To nie jest pstryczek w stronę Giertycha, to nie jest pstryczek w stronę Tuska czy tych uzurpatorów, tylko to jest realne uzasadnienie sądu

Jest piękny fragment w uzasadnieniu tego wniosku, gdzie sąd – tak to nazwałem – „rozjeżdża Giertycha i towarzystwo”, ale poświęcił cały akapit nielegalnym działaniom ze strony neo-prokuratorów. Jest on związany z tym, że prominentny polityk opozycji ujawnia zeznania Tomasza Mraza, przyprowadza go na komisję sejmową i to jest ten taki „niby” główny świadek oskarżenia, tak naprawdę też oskarżony w tej sprawie, który po prostu konfabuluje – powiedział Michał Woś, poseł Prawa i Sprawiedliwości, w audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

Mec. M. Skwarzyński: Proces ks. Michała Olszewskiego i urzędniczek MS miał być marszem ku autorytaryzmowi, ale główny cel rządu nie został osiągnięty

Każda władza autorytarna, która przejmowała władzę, zawsze generowała procesy pokazowe. Proces ks. Michała Olszewskiego oraz dwóch urzędniczek Ministerstwa Sprawiedliwości miał być marszem ku autorytaryzmowi, a później dyktaturze demokracji walczącej. Sprawa będzie upadać PR-owo, będzie wygaszana po tamtej stronie, ponieważ główny cel nie został osiągnięty – podkreślił mec. Michał Skwarzyński, obrońca ks. Michała Olszewskiego, w środowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

Pos. Z. Ziobro: Fakty są takie, że list gończy nie ma w ogóle do mnie zastosowania. Tutaj chodzi o hucpę, o igrzyska

Fakty są takie, że list gończy nie ma w ogóle do mnie zastosowania – po pierwsze dlatego, że nie przebywam na terytorium kraju i rządzący o tym doskonale wiedzą. Po drugie, oni mają wiedzę na temat miejsca mojego pobytu. Informacje na ten temat przekazali im obrońcy. Ta wiedza jest w dyspozycji Komisji Europejskiej, w tym sensie, że jestem objęty ochroną prawną ze strony rządu węgierskiego z racji politycznych szykan i bezprawnych, kryminalnych represji, które podejmuje rząd Tuska. Więc również ta przesłanka, która jest warunkiem wydania listu gończego, nie była spełniona, a mimo to list gończy wydali. Dlaczego? Bo chodzi tutaj o hucpę, o igrzyska organizowane w mediach – mówił w środowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Zbigniew Ziobro, poseł Prawa i Sprawiedliwości, były minister sprawiedliwości.

Mec. M. Skwarzyński: Sprawa Zbigniewa Ziobry ma charakter wyłącznie dokumentacyjno-prawny i nie wymaga stosowania tymczasowego aresztu

Obrona posła PiS Zbigniewa Ziobry domaga się rozstrzygnięcia wątpliwości dotyczących wykonania postanowienia o tymczasowym aresztowaniu byłego ministra sprawiedliwości oraz wstrzymania jego realizacji. Dwa wnioski w tej sprawie skierował do sądu mecenas Adam Gomoła. Obrońcy polityka już wcześniej złożyli wniosek o wstrzymanie wykonania decyzji o areszcie, jednak sąd odmówił jego uwzględnienia.

Pos. M. Woś: „Koalicja 13 grudnia” to de facto grupa rekonstrukcyjna komuny

„Koalicja 13 grudnia”, ci wszyscy ludzie Tuska, to de facto grupa rekonstrukcyjna komuny i spokojnie można w ten sposób o tym mówić. W sprawie Funduszu Sprawiedliwości jak w soczewce ogniskuje się wszystko: wykorzystanie służb specjalnych, poniżanie ludzi, gra mediami, ustawki prokuratorskie, manipulowanie składami sędziowskimi. Tam, gdzie nie udało im się ustalić składu sędziowskiego, próbowali wywierać naciski na sędziego, żeby pouzgadniać wyroki. Kiedy się znalazł uczciwy sędzia, to cóż z nim zrobili? Odsunęli go od orzekania, wyrzucili go z jego sekcji w sądzie. Jest poddawany systemowym represjom – mówił w czwartkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja poseł Michał Woś z Prawa i Sprawiedliwości.