fot. PAP/Leszek Szymański

Ciąg dalszy upolitycznionego procesu ks. M. Olszewskiego

Dziś kolejna rozprawa w procesie ks. Michała Olszewskiego i byłych urzędniczek Ministerstwa Sprawiedliwości.

W warszawskim Sądzie Okręgowym odbyła się kolejna rozprawa ks. Michała Olszewskiego oraz byłych urzędników Ministerstwa Sprawiedliwości, pani Urszuli Dubejko i pani Karoliny Kucharskiej.

Adwokat, dr Michał Skwarzyński, podkreślił, że zarzuty wobec Fundacji Profeto i Funduszu Sprawiedliwości są absurdalne.

– Obecnie pokazujemy, jak wygląda sytuacja, jeżeli chodzi o Profeto i Fundusz Sprawiedliwości, ponieważ w Funduszu zarzut jest taki, że Zbigniew Ziobro z Marcinem Romanowskim w sposób niezgodny z przebiegiem konkursu rozdali środki. A co zrobił Waldemar Żurek w lutym? Obecny konkurs jest otwarty, a on nie zamykając konkursu rozdał środki – wskazał dr Michał Skwarzyński.

Dodał, że ogłoszenia Adama Bodnara, ówczesnego ministra sprawiedliwości, o regulaminie konkursu oraz o zasadach przyznawania środków, były takie same, jak za czasów Fundacji Profeto.

– Mówiliśmy także o Fundacji Akogo i Klinice Budzik, które były zbudowane dokładnie w tym samym czasie, co Fundacja Profeto i dokładnie na tych samych zasadach. Natomiast w ich przypadku nikt im zarzutów nie stawia. To pokazuje, że zarzuty, które są w sprawie Funduszu, to są zarzuty polityczne, a nie merytoryczne – akcentował adwokat.

Dr Michał Skwarzyński zaznaczył, że kluczową rolę w rozprawie odgrywają panie Urszula i Karolina. Mają największą wiedzę na temat grantów.

 – Urzędniczki MS wykazały, że nawet zakładając, iż prokuratura ma rację i nie należało przyznawać Profeto punktów za doświadczenie, to Profeto miało i tak na tyle więcej punktów nad innymi oferentami, że i bez tych punktów wygrałoby konkurs – mówił dr Michał Skwarzyński.

TV Trwam News

drukuj