„Koalicja 13 grudnia” za wszelką cenę chce wsadzić Zbigniewa Ziobrę do więzienia
Koalicja rządowa chce ekstradycji Zbigniewa Ziobry. Opozycja odpowiada, że wyjazd byłego ministra sprawiedliwości do Stanów Zjednoczonych to kompromitacja władzy.
Koalicja rządowa nie przebiera w słowach pod adresem Zbigniewa Ziobry.
– Bezkarność polityków, którzy nakradli, jest strasznie demoralizująca – mówiła Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, minister funduszy i polityki regionalnej.
Minister sprawiedliwości, Waldemar Żurek, jeszcze w weekend zapowiadał wniosek o ekstradycje. Jednak za byłym ministrem nie jest wystawiony ENA. Sprawa utknęła w sądzie, a postanowienie o areszcie nie jest prawomocne. Zbigniew Ziobro, który od kilku dni przebywa w USA, może swobodnie podróżować, co jest porażką rządu – przekonywał poseł PiS, Michał Wójcik.
– Nie ma tego zdjęcia, które chciał pokazać – zakutego kajdany Zbigniewa Ziobro w więzieniu, które mógłby przynajmniej pokazać: „ale to się udało”. Otóż panie premierze, nawet tego się panu nie udało zrobić – powiedział pos. Michał Wójcik.
Mimo to marszałek Sejmu, Włodzimierz Czarzasty, w arogancki sposób zwrócił się do amerykańskiej administracji.
– Moim zdaniem Stany Zjednoczone powinny tego obywatela do Polski odesłać, bo jesteśmy przyjaciółmi i zabiegamy o to, o przyjaźń Stanów Zjednoczonych- oznajmił postkomunista Włodzimierz Czarzasty.
Słowa marszałka W. Czarzastego skrytykował prezydencki minister, Marcin Przydacz.
– Pan Włodzimierz Czarzasty, myślę, że wynika to także z jego komunistycznej biografii, ma w sobie jakiś gen antyamerykanizmu. Nie wiem, czy wynika to z edukacji, czy z internalizowanych w latach siedemdziesiątych, osiemdziesiątych wartości marksistowskich – stwierdził minister Marcin Przydacz.
Opozycja nie wierzy w skuteczność wniosku o ekstradycję i wierzy w amerykańską demokrację. Departament Stanu USA odmówił udzielenia polskim mediom informacji o przyjeździe byłego ministra, powołując się na poufność danych wizowych.
– Jeżeli taka sprawa trafi do któregokolwiek sędziego amerykańskiego, to każdy człowiek patrząc na to, że jest ścigany Zbigniew Ziobro za to, że przekazywał środki na remont chociażby prokuratury, to się popuka po głowie – mówił poseł Michał Wójcik.
Jednym z 26 zarzutów, które Zbigniewowi Ziobro chce postawić prokuratura, jest też zakup systemu Pegasus.
To narzędzie było niezbędne dla służb – przypomniał dr Roman Marzec, były funkcjonariusz służb państwowych.
– On pozwala na realizację czynności zwanych „podsłuchem operacyjnym” czy „kontrolą operacyjną” w taki sposób właśnie, że osoby niekiedy o tym nie będą wiedziały – powiedział dr Roman Marzec.
Koalicja rządowa przez lata przekonywała, że PiS przez system Pegasus nielegalnie i masowo inwigilował opozycję. To miała udowodnić komisja śledcza, która ostatecznie się skompromitowała. Jej członek poseł Lewicy, Tomasz Trela, zapowiedział jednak rychłą prezentację raportu.
– Tryb jawny, tajny i ściśle tajny. No więc nie chcę już podawać konkretnej daty – przekonywał Tomasz Trela, poseł Lewicy
– Bardziej dni tygodni niż miesiące? – dopytywał dziennikarz.
– Nie, bardziej dni tygodni niż miesiące – dodał polityk.
PiS odrzuca zarzuty ws. systemu Pegasus.
– Donald Tusk dzisiaj mści na panu ministrze Ziobrze i jego środowisku, na panu ministrze Michale Wosiu za to, że to narzędzie ujawniło gigantyczne przeklęty, które robili – podsumował Marcin Warchoł, poseł PiS.
Pegasus był wykorzystywany m. in. w śledztwie dotyczącym Polnordu. Prokuratura zarzucała Romanowi Giertychowi wyprowadzenie ze spółki dziesiątek milionów złotych. Po siłowym przejęciu prokuratury przez obecną koalicję sprawa została umorzona.
TV Trwam News



