fot. PAP/Leszek Szymański

Donald Tusk chce zmusić własnych ministrów do złamania Konstytucji RP w sprawie nielegalnej transkrypcji zagranicznych aktów małżeństw osób tej samej płci

Premier Donald Tusk mobilizuje ministrów cyfryzacji i spraw wewnętrznych, aby jak najszybciej doprowadzili do nielegalnej transkrypcji zagranicznych aktów małżeństw osób tej samej płci.

W listopadzie ubiegłego roku TSUE nakazał Polsce uznanie zagranicznego aktu małżeństwa polskich obywateli tej samej płci. Orzeczenie nieuwzględniające porządku prawnego i konstytucyjnego w Polsce stało się podstawą do kolejnych decyzji sądów administracyjnych, które nakazują urzędom transkrypcji dokumentów par jednopłciowych.

Jako pierwsza ma to zrobić Warszawa – ogłosił prezydent stolicy z KO, Rafał Trzaskowski.

„Do czasu wprowadzenia rozwiązania systemowego, czyli rozporządzenia w sprawie wzorów dokumentów z zakresu rejestracji stanu cywilnego, transkrypcje będą dokonywane w ramach istniejących możliwości technicznych” – napisał Rafał Trzaskowski.

Premier Donald Tusk domaga się od ministrów cyfryzacji i spraw wewnętrznych pilnego przygotowania rozporządzenia ułatwiającego procedurę.

– A parlamentarzystów wzywam do jak najszybszej pracy, tam, gdzie ustawy będą niezbędne, aby opisać konsekwencje tej decyzji – mówił Donald Tusk.

Lewica już ogłosiła częściowy sukces w walce o zrównanie związków jednopłciowych z małżeństwami.

– On się zrealizuje w jakiś sposób inną drogą, tak jak mówię, trochę okrężną, bo trzeba będzie jechać za granicę – powiedziała Anna Maria Żukowska, poseł.

Rząd chce wprowadzić rezolucję uderzającą w małżeństwo i rodzinę częściowo za pomocą rozporządzenia, a nie ustawy, aby ominąć prezydenta Karola Nawrockiego.

– To są już ostatnie szlify – spuentował Adam Szłapka, rzecznik rządu.

Prawnicy podkreślają, że nawet jeśli urząd dokona transkrypcji na podstawie rządowego rozporządzenia, to nie zrodzi to żadnych skutków prawnych. Podkreślały to sądy, które to nakazały. Doprowadzi to jednak do wielu manipulacji i przekłamań oraz chaosu prawnego. Lewica ogłosiła swój połowiczny sukces.

– Jako Lewica od zawsze walczyliśmy nie tylko o związki partnerskie, ale o równość małżeńską – zaakcentowała Anna Maria Żukowska z Lewicy.

Czyli przyznanie parom jednopłciowym wszystkich przywilejów, które mają małżeństwa wychowujące dzieci i gwarantujące przetrwanie narodu. Premier Donald Tusk złożył w tej sprawie deklarację.

– Decyzja o rozporządzeniu nie będzie otwarcie możliwości adopcji przez pary jednopłciowe – przekonywał Donald Tusk.

W zapewnienie szefa rządu nie uwierzyła opozycja.

– Jestem przekonany, że gdyby Donald Tusk rządził Polską dalej, także po roku 2027, to ta perspektywa wcale nie jest tak odległa – powiedział Michał Woś, poseł PiS.

Przykłady z zagranicy potwierdzają, że tzw. legalizacja zagranicznych związków to był pierwszy krok – przypomniała Magdalena Korzekwa-Kaliszuk, założycielka i prezes Fundacji Grupa Proelio.

– Czyli najpierw próbuje się oswajać społeczeństwo z tym, że takie związki się legalizuje, a następnie przekazuje się takim parom dzieci – podsumowała Magdalena Korzekwa-Kaliszuk.

Zaprzecza to prawu naturalnemu i godzi we właściwy rozwój dziecka, które nie może być traktowane jako towar i ma prawo do swojej matki i ojca.

TV Trwam News

drukuj