fot. PAP/Paweł Supernak

Pos. M. Woś o miażdżącej opinii sądu dot. R. Giertycha i T. Mraza: To nie jest pstryczek w stronę Giertycha, to nie jest pstryczek w stronę Tuska czy tych uzurpatorów, tylko to jest realne uzasadnienie sądu

Jest piękny fragment w uzasadnieniu tego wniosku, gdzie sąd – tak to nazwałem – „rozjeżdża Giertycha i towarzystwo”, ale poświęcił cały akapit nielegalnym działaniom ze strony neo-prokuratorów. Jest on związany z tym, że prominentny polityk opozycji ujawnia zeznania Tomasza Mraza, przyprowadza go na komisję sejmową i to jest ten taki „niby” główny świadek oskarżenia, tak naprawdę też oskarżony w tej sprawie, który po prostu konfabuluje – powiedział Michał Woś, poseł Prawa i Sprawiedliwości, w piątkowej audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

Poseł Michał Woś to jeden z polityków obecnej opozycji, których próbuje dopaść upolityczniona prokuratura Donalda Tuska. Pretekstem ma być sprawa Funduszu Sprawiedliwości i histeria, jaką Donald Tusk rozpętał w związku z urządzeniem Pegasus.

Takiego Pegasusa, takie urządzenie teleinformatyczne miało kilkanaście krajów Unii Europejskiej, ale nie przeszkadzało to Donaldowi Tuskowi rozpętać histerii, że rzekomo w Polsce był on nielegalny. I z tego powodu mnie ściga, próbuje oczerniać w oczach opinii publicznej, stawia zarzuty, wysyła akty oskarżenia do sądu, opluwa mnie w mediach. (…) Co więcej, miałem oddać 25 mln zł do państwa, bo tyle kosztował Pegasus. Tylko że ten przelew był z Ministerstwa Sprawiedliwości do Centralnego Biura Antykorupcyjnego, a Centralne Biura Antykorupcyjne kupiło ten sprzęt i wykorzystywało go. Łapało bandziorów, szpiegów, zabójców, pedofilów, przestępców vatowskich. Też ludzi z otoczenia Donalda Tuska, bo jak się okazało, w jego otoczeniu byli przestępcy – mówił poseł PiS.

Jak się okazało, „kłamstwo ma krótkie nogi”, a „prawda zawsze zwycięża”. Michał Woś otrzymał opinię sądu bezlitosną dla Tomasza Mraza i mecenasa Romana Giertycha. Sąd przyznał, że prokuratorzy Tuska ograniczyli mu prawo do obrony i naruszyli prawo.

Zwycięstwo w sądach, kiedy wiemy, że te sądy działają jak działają, cieszy. Mamy prawo do tego, żeby cieszyć się nawet z takich spraw, bo to nie jest pstryczek w stronę Giertycha, to nie jest pstryczek w stronę Tuska czy tych uzurpatorów, tylko to jest realne uzasadnienie sądu. (…) Jest piękny fragment w uzasadnieniu tego wniosku, gdzie sąd – tak to nazwałem – „rozjeżdża Giertycha i towarzystwo”, ale poświęcił cały akapit nielegalnym działaniom ze strony neo-prokuratorów. Jest on związany z tym, że prominentny polityk opozycji ujawnia zeznania Tomasza Mraza, przyprowadza go na komisję sejmową i to jest ten taki „niby” główny świadek oskarżenia, tak naprawdę też oskarżony w tej sprawie, który po prostu konfabuluje – stwierdził gość „Aktualności dnia”.

Cała rozmowa z posłem Michałem Wosiem dostępna jest [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj