fot. PAP

Apel do prezydenta ws. TV Trwam

Parlamentarzyści zrzeszeni w zespole ds. Przeciwdziałania Ateizacji Polski zwracają się z apelem do prezydenta Bronisława Komorowskiego o zajęcie stanowiska w sprawie TV Trwam. PiS chce ponownego posiedzenia sejmowej Komisji Administracji i Cyfryzacji na temat konkursu na miejsca na multipleksie.

Zachowanie członków KRRiT oraz nieobecność na posiedzeniu ministra administracji i cyfryzacji Michała Boniego – nie dają możliwości sprawowania  funkcji kontrolnej Sejmu – akcentuje poseł Adam Rogacki. Wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Administracji i Cyfryzacji poinformował jednocześnie, że interwencji w tej sprawie posłowie PiS będą domagać się od marszałek sejmu Ewy Kopacz.

– Zwróciliśmy się z pismem do marszałek Ewy Kopacz o podjęcie pilnych i zdecydowanych działań mających na celu zapewnienie respektowania zapisów regulaminu Sejmu RP przez przewodniczącą Komisji Administracji i Cyfryzacji, do których to działań marszałek jest zobowiązana na mocy art. 10 ust.1 p. 5 regulaminu Sejmu. Przedstawienie  przez marszałek, na forum Prezydium Sejmu RP  inicjatywy zwołania w art. 152 ust. 3 regulaminu Sejmu przez Prezydium Sejmu w najbliższym możliwym terminie posiedzenia Komisji Administracji i Cyfryzacji celem przedstawienia przez ministra administracji i cyfryzacji, przewodniczącego KRRiT – informacji ws. konkursu na zagospodarowanie czterech kolejnych miejsc na multipleksie 1 zapowiadanych przez KRRiT – informował poseł Adam Rogacki.

Wczoraj Jan Dworak, Krzysztof Luft i Witold Graboś opuścili posiedzenie sejmowej Komisji Administracji i Cyfryzacji. Żaden z nich nie chciał odpowiadać na pytania posłów dotyczące konkursu na cztery wolne miejsca na pierwszym telewizyjnym multipleksie cyfrowym.

Takie zachowanie członków KRRiT to lekceważenie Sejmu – akcentują parlamentarzyści zrzeszeni w zespole ds. Przeciwdziałania Ateizacji Polski. Jednocześnie zwracają się w tej sprawie z apelem do prezydenta Bronisława Komorowskiego o włączenie się w publiczną debatę ws. rzetelnego i uczciwego przeprowadzenia procesu cyfryzacji w Polsce.

Jak czytamy w apelu, jest to niesłychanie istotne z punktu widzenia funkcjonowania państwa prawa, a zwłaszcza przeważającej części obywateli – katolików, którzy czują się dyskryminowani z powodu nieprzyznania TV Trwam miejsca na multipleksie cyfrowym.

Apel do prezydenta Bronisława Komorowskiego ws. TV Trwam [czytaj]

Parlamentarzyści podkreślają, że przewodniczący Krajowej Rady Jan Dworak – cały czas prezentuje postawę arogancką i konfrontacyjną. Przejawem tego był fakt opuszczenia wczoraj przez niego posiedzenia sejmowej komisji, czym zlekceważył nie tylko posłów, ale też miliony Polaków.

Członkowie zespołu zwracają także uwagę, że nieprzyznanie Telewizji Trwam miejsca na cyfrowym multipleksie wywołało ogromne oburzenie społeczne: 150 marszów i blisko 2,5 mln podpisów pod protestem do KRRiT.

Politycy przypominają także zdecydowane stanowisko KEP, która jednoznacznie opowiedziała się za przyznaniem Telewizji Trwam miejsca na platformie cyfrowej.

Fragmenty apelu przytacza poseł Małgorzata Sadurska.

– KRRiT pozostała głucha na głos społeczeństwa. Nie tylko nie zmieniła szykanującej decyzji, ale jeszcze podejmuje nowe działania, które budzą nasz niepokój. Przejawia się to szczególnie w zmianie zasad konkursu, dopuszczeniu do niego nowo powstałych stacji nadających programy społeczno – religijne. To może rodzić przypuszczenie o ponownej próbie wyeliminowania TV Trwam. Przewodniczący Jan Dworak cały czas prezentuje postawę arogancką i konfrontacyjną. Uwidocznieniem tego był fakt opuszczenia przez niego posiedzenia Komisji Administracji i Cyfryzacji 6 lutego 2013 roku, czym zlekceważył nie tylko posłów, ale również miliony Polaków oglądających transmitowane posiedzenie komisji – podkreśla poseł Małgorzata Sadurska.

Parlamentarzyści, akcentują, że to Bronisław Komorowski rekomendował kandydaturę Jana Dworaka. Ponadto wykazują, że do tej pory prezydent nic nie zrobił ws. Telewizji Trwam.

– Wczoraj minęła połowa pana kadencji. W sprawie TV Trwam nie zrobił pan nic. Wzywamy więc do działania, które nakłada na pana artykuł 126 ust. 2 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej, czyli czuwanie nad przestrzeganiem ustawy zasadniczej. Domagamy się, aby w tym zakresie również i pan wystąpił do przewodniczącego KRRiT z apelem o przeprowadzenie kolejnego postępowania koncesyjnego w sposób uczciwy i rzetelny. O nie kierowanie się przy podejmowaniu tak ważnych decyzji sympatiami politycznymi, a także o przedstawienie jawnych i obiektywnych kryteriów oceny oraz takiego doprecyzowania przepisów, żeby nie powtórzyła się sytuacja z pierwszego konkursu – dodaje poseł Małgorzata Sadurska.

Jan Dworak bał się wczoraj odpowiadać na nasze pytania – akcentuje była przewodnicząca KRRiT Elżbieta Kruk.

– KRRiT szuka jakichś wykrętów. Być może podjęła już decyzję, jak rozwiązać to postępowanie. Ta sytuacja jest skandaliczna i nie mieści się w głowie. Wszystko jest przedstawiane odwrotnie, niż jest w rzeczywistości. Podstawową funkcją Parlamentu jest funkcja kontrolna. Pan Dworak taką kontrolę społeczną nazywa presją i lobbingiem. Podobnie ją traktuje, nie zauważając skali oburzenia społecznego, kwestie domagania się swoich praw przez społeczeństwo, przez obywateli, przez Polaków. Praw im przynależnych, czyli możliwości korzystania z rynku medialnego – powiedziała Elżbieta Kruk.

Wiele do życzenia daje także fakt nieobecności na posiedzeniu ministra administracji i cyfryzacji Michała Boniego.

– Widać, że pan minister Boni już nie pierwszy raz unika uczestniczenia w posiedzeniach dotyczących tej kwestii – uważając, że to nie leży w jego kompetencjach. To jest kolejny poważny problem. Fundamentalny problem braku odpowiedzialności rządzących. Dzisiaj jest to charakterystyczne dla rządu Donalda Tuska. Oni za nic nie odpowiadają. Minister Boni również nie odpowiada za nic, a w ramach swoich kompetencji ma nadzór nad Urzędem Komunikacji Elektronicznej, który z kolei odpowiada za gospodarkę częstotliwościami. Nie tylko KRRiT, ale i ten urząd odpowiadają za kształt rynku medialnego – powiedziała Elżbieta Kruk.

Przewodniczący KRRiT zamiast udzielać odpowiedzi na pytania obrażał posłów – powiedział poseł Bartosz Kownacki.

– Pan przewodniczący zaczął obrażać posłów. Zaczął sugerować, że jesteśmy lobbystami. Poseł Jaworski został określony wręcz jako przedstawiciel handlowy, jak rozumiem jednej z telewizji. To są słowa i sformułowania niedopuszczalne jednego z organów konstytucyjnych w stosunku do członków drugiego. Jeżeli pan Dworak ma jakąkolwiek wiedzę, aby którykolwiek poseł łamał przepisy obowiązujących ustaw bądź łączył działalność lobbingową z poselską to powinien skierować odpowiednie zawiadomienie do prokuratury. Jeżeli nie ma takowej wiedzy prosimy o sprostowanie i przeprosiny. Niedopuszczalne jest takie zachowanie w stosunku do posłów Rzeczpospolitej – akcentuje poseł Bartosz Kownacki.

Na komisji chcieliśmy wyjaśnić szereg wątpliwości co do przebiegu procesu koncesyjnego – zwraca uwagę poseł Andrzej Jaworski.

Jednocześnie przypomina, że sąd zadecydował, aby prokuratura zbadała pierwsze postępowanie koncesyjne – chcieliśmy się dowiedzieć jak sytuacja będzie wyglądała kiedy to osoby sprawdzane przez organy ścigania będą decydowały w drugim konkursie – wyjaśnia poseł PiS.

Wątpliwości budzi także brak sprecyzowanych kryteriów jakie musi spełnić podmiot ubiegający się o miejsce na cyfrowym multipleksie.

– Ponieważ tych kryteriów brak, pozwoliłem sobie wczoraj na sformułowanie, które dziś powtórzę. Jan Dworak, zanim uciekł sam powiedział, że to on te kryteria stanowi i jednoosobowo decyzje podejmuje. W związku z powyższym, zwracam się do przewodniczącego Jana Dworaka, aby ze względu na swoją wyjątkową arogancję i nie obiektywizm, na wielokrotne bezpodstawne zapytania w stosunku do TV Trwam i Ojca Dyrektora Tadeusza Rydzyka, zawiesił się w tym postępowaniu koncesyjnym. Decyzja bez kryteriów udowadnia, że orzeczenie pana Dworaka nie ma nic wspólnego z obiektywizmem – podkreśla poseł Andrzej Jaworski.

RIRM

drukuj