A. Macierewicz: załamanie się ducha patriotyzmu jest jednym z największych niebezpieczeństw

„Największym niebezpieczeństwem jest degrengolada poczucia  patriotyzmu i tożsamości narodowej w niektórych środowiskach politycznych”- mówił w cotygodniowym felietonie „Głos Polski” minister obrony narodowej Antoni Macierewicz.

Na antenie TV Trwam szef MON-u przypomniał, że o 11 listopada jako Święcie Niepodległości po latach komunizmu w Polsce tak naprawdę w pełni można było mówić dopiero po 1989 roku. Zaznaczył, że po wyzwoleniu się z jarzma komunizmu dzień odzyskania niepodległości przez Polskę był przedstawiany przeważnie w kontekście pracy organicznej, wychowania, pracy gospodarczej,  ewentualnie dyskusji, sporów i działań politycznych.

To wszystko jest prawdą, tak rzeczywiście było. Nie byłoby niepodległości gdyby nie olbrzymia praca duchowa, organizacyjna, wychowawcza, poświęcenie poszczególnych osób ale też i całych instytucji, z których oczywiście najważniejszy był Kościół. […] Zapominano jednak bardzo długo, że istotą odzyskania niepodległości była walka zbrojna – akcentował minister.

Antoni Macierewicz podkreślał, że bez polskiego oręża, jego udziału, w pierwszej wojnie światowej, bez setek tysięcy polskich żołnierzy nie byłoby niepodległości. Szef MON przypominał, w jak tragicznych okolicznościach polscy żołnierze musieli wówczas walczyć za swoją Ojczyznę. Często stawali po przeciwnych stronach frontu. Jak jednak mówił minister obrony narodowej, polscy żołnierze zawsze dążyli do tego, żeby polska broń była kierowana wyłącznie przeciwko zaborcy.

W kontekście obecnych  sporów politycznych, które również w tamtym okresie były wśród Polaków bardzo mocno widoczne, Antonii Macierewicz podkreślał, że różniące się bardzo mocno wielkie obozy polityczne: obóz  narodowy i niepodległościowy nie chciały współpracować z zaborcami. Każdy z nich gdzie indziej widział najważniejszego przeciwnika.

Endecja – wielki obóz narodowy, bo tak należałoby o tym mówić, a nie o jednym tylko wymiarze stronnictwa politycznego, nie był prorosyjski. Był przede wszystkim antyniemiecki, widział w ekspansji niemieckiej, cywilizacyjnej, gospodarczej, militarnej, terytorialnej, politycznej, największe zagrożenie. Dlatego właśnie, że doceniał siłę państwa niemieckiego, doceniał atrakcyjność działań Niemców, nie dlatego, że pogardzał narodem niemieckim – mówił Antoni Macierewicz.

Piłsudski i jego zwolennicy nie byli przecież zwolennikami ani Austro-Węgier ani Niemiec, byli przeciwnikami Rosji. Dlatego, że rozumieli jak wielkim zagrożeniem, jak straszliwym niebezpieczeństwem jest nieustanny imperializm i nieustanna siła niszcząca, dekonstruująca, zatruwająca duszę polską i cywilizację polską. Dominacja caratu i jego ekspansja w ogóle rosyjska antykultura, czy antycywilizacja, która zalewała wówczas Polskę – akcentował minister.

Jak mówił Antoni Macierewicz, były to obozy, które gdzie indziej widziały przeciwnika. Ale nie było wówczas wśród Polaków nikogo takiego, kto wzywał by obce mocarstwo wystąpiło przeciwko Polskim patriotom.

Dlatego teraz właśnie trzeba jasno powiedzieć w dniu, w którym czcimy odzyskanie Niepodległości, że załamanie się, degrengolada w niektórych środowiskach ducha patriotyzmu i ducha Polskości jest jednym z największych niebezpieczeństw, z którymi dzisiaj się mierzymy. […]Największym niebezpieczeństwem jest degrengolada poczucia  patriotyzmu i tożsamości narodowej w niektórych środowiskach politycznych.  Tych, które uważają, że można działać politycznie, wzywając inne państwa do interwencji w Polsce, wzywając inne organizacje międzynarodowe do tego, żeby karały Polskę, żeby przeciwko Polsce występowały. To jest  zjawisko, które trafnie przez wiele dziesięcioleci nazywano targowicą. To jest zjawisko, które w Polsce musi zostać powszechnie potępione i wyeliminowane z życia publicznego, jeżeli nie chcemy doprowadzić do tego, że sami własnymi rękoma Polskę zniszczymy – podkreślał minister obrony narodowej.

Antoni Macierewicz przypominał że niepodległość odzyskaliśmy dzięki jedności działań, nawet jeżeli były one skierowane przeciwko różnym wrogom, różnym okupantom.

Jedność działań na rzecz niepodległości Polski była powszechna zawsze w narodzie polskim i dlatego działania, które słusznie nazywamy targowicą – ich wyeliminowanie – jest warunkiem odbudowy niepodległej Rzeczypospolitej; silnej, wolnej i sprawiedliwej, o czym zawsze trzeba pamiętać – akcentował minister.

Cały felieton „Głos Polski” można obejrzeć [tutaj]

RIRM

drukuj