fot. PAP/EPA

36. rocznica zamachu na św. Jana Pawła II

Mija dziś 36 lat od zamachu na Ojca Świętego Jana Pawła II. Do zdarzenia doszło  na Placu Świętego Piotra podczas audiencji generalnej, 13. maja 1981 r. o godz. 17.19, w dzień objawień Matki Bożej Fatimskiej. Do dziś nie ustalono, kto stał za tureckim zamachowcem, który usiłował zabić Papieża.

Ks. prof. Jan Machniak, Kierownik Katedry Duchowości Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, podkreśla, że Ojciec Św. Jan Paweł II z pewnością przeżył dzięki Maryi.

– Z tego, co mówił ks. kard. Dziwisz, Ali Agca nigdy nie poprosił o przebaczenie. Dziwił się tylko, że Ojciec Święty żyje. On był pewny, że zabił Ojca Świętego, bo był zawodowym zabójcom. Był wynajmowany przez różne grupy ludzi po to, żeby zabijać. Jednak Boża Opatrzność, Matka Boża Fatimska – bo wszystko to działo się 13 maja – okazała taką wyjątkową łaskawość dla swojego sługi. Karol Wojtyła, który w swoim herbie biskupim wpisał: Totus Tuus – Cały twój, o Maryjo, był wiernym sługą Boga, tak jak Maryja, jak Niepokalana Dziewica, i ona na pewno ochroniła go, broniła go i dała mu jeszcze potem długi pontyfikat – mówił ks. prof. Jan Machniak.

Dokładnie rok po zamachu papież Jan Paweł II udał się w Podróż Apostolską do Fatimy, aby podziękować Maryi za ocalenie życia. Jako wotum złożył Matce Bożej kulę, która przeszyła jego ciało. Umieszczona została ona w Koronie Maryi.

RIRM

drukuj