fot. PAP/EPA

[TYLKO U NAS] J. Saryusz-Wolski: Europa potrzebuje chrześcijańskiej demokracji

Bez chrześcijańsko-demokratycznych korzeni Unia straci tożsamość. To mówił już Robert Schuman, założyciel, który dzisiaj być może nie dostałby większości głosów w Parlamencie Europejskim. Mówił przecież, że Europa będzie albo chrześcijańska, albo jej nie będzie – podkreślił na antenie Telewizji Trwam poseł do PE Jacek Saryusz-Wolski.

W programie „Z Parlamentu Europejskiego” europoseł Jacek Saryusz-Wolski był pytany m.in. o to, czy i kiedy Polska powinna wejść do strefy euro.

Strefa euro jest dobra dla silnych i bogatych. Możemy to rozważyć, kiedy będziemy silni i bogaci, więc to jest problem, który dzisiaj w ogóle nie stoi na porządku dnia – tłumaczył.

Były wiceprzewodniczący Europejskiej Partii Ludowej podkreślił, że dzisiaj strefa euro jest w głębokim kryzysie. Wskazywał, że wynika on z jej konstrukcji i dodał, że „do domu, który jest wstrząsany sprzeczności” nie powinno się wchodzić.

Europoseł wyraził nadzieję, że przełom w Europie przyniosą najbliższe wybory do Parlamentu Europejskiego.

Sądzę, że w nowej kadencji to będzie zmieniona Unia. Mam nadzieję, że mniej centralistyczna, bardziej trzymająca się reguł, sprawdzonych polityk. Będąca śmiało tam, gdzie trzeba, jak np. w przypadku agresji rosyjskiej wobec Ukrainy, a nie wchodząca w dziedziny, które nie są jej przynależne – mówił Jacek Saryusz-Wolski.

Jak wskazał, Europa potrzebuje dziś chrześcijańskiej demokracji.

Europejska Partia Ludowa jest taką, tyle że odchodzi od tych założeń, nie jest wierna założeniom chrześcijańsko-demokratycznym. […] Bez chrześcijańsko-demokratycznych korzeni Unia straci tożsamość. To mówił już Robert Schuman, założyciel, który dzisiaj być może nie dostałby większości głosów w Parlamencie Europejskim. Mówił przecież, że Europa będzie albo chrześcijańska, albo jej nie będzie – zauważył poseł do PE.

Polityk podkreślił, że Unia Europejska wciąż jest dla Polski cenną opcją. Wzmocnić może ją taka reforma, która przyniesie odpowiedź na to co ważne dla ludzi, nie dla zideologizowanych elit europejskich – dodał.

RIRM

drukuj