fot. PAP

Szczerski: rząd poniesie klęskę dyplomatyczną

Wszystko wskazuje na to, że polski rząd poniesie klęskę dyplomatyczną w walce o ważne unijne stanowiska – ocenił poseł Krzysztof Szczerski.

Wczorajszy szczyt UE w Brukseli ws. najważniejszych stanowisk; szefa Rady Europejskiej i szefa unijnej dyplomacji – zakończył się bez decyzji. Kolejny planowany jest na 30 sierpnia.

Kanclerz Niemiec Angela Merkel powiedziała, że z nominacjami na te stanowiska trzeba poczekać do momentu przedstawienia przez kraje UE kandydatów do komisji.

Politycy PO łącznie z premierem utrzymują, że szef MSZ Radosław Sikorski jest kandydatem na szefa unijnej dyplomacji.  Wcześniej mówiło się, że premier Tusk może liczyć na fotel szefa Rady Europejskiej.

Komunikat, który wysyła niemiecka kanclerz nie wskazuje jednak na taki wariant – mówi poseł Krzysztof Szczerski z sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych.

– Po komunikatach, które wysyła pani Merkel po szczycie wydaje się, że decyzja o tym, że kobieta będzie szefową dyplomacji, że będzie to socjalistka, już w zasadzie zapadła. Mówienie o tym dzisiaj, że minister Sikorski nadal jest naszym kandydatem – to tylko czarowanie rzeczywistości. Pytanie jest tylko takie: czy komunikaty wysyłane przez premiera Tusk są tylko komunikatami na potrzeby wewnętrznej polityki polskiej, czy – jak odnoszę wrażenie – może zagrać tak, że zostanie z niczym? Jeśli kobieta zostanie szefową dyplomacji, a taki jest komunikat, to założenie zostało potwierdzone, zatem Polak nie obejmie stanowiska szefa Rady Europejskiej – powiedział poseł Krzysztof Szczerski.

Poseł Krzysztof Szczerski zwraca uwagę na atmosferę tajemnicy jaką rząd Donalda Tuska kreuje ws. polskiego kandydata do KE.

RIRM

 

drukuj