fot. PAP/Paweł Supernak

M. Jakubiak (Kukiz’15): W Warszawie nie ma problemów warszawiaków, są problemy deweloperów

Największym problemem Warszawy jest pomijanie problemów warszawiaków, istotne są problemy deweloperów; zabudowywanie placów zabaw, terenów zielonych sprawia, że stolica traci przyjazny dla mieszkańców charakter – uważa kandydat na prezydenta stolicy Marek Jakubiak (Kukiz’15).

Poseł Kukiz’15 w środę rano spotkał się z mieszkańcami budynków przy ul. Argentyńskiej na Saskiej Kępie, którzy protestują przeciw rozpoczynającej się budowie nowego budynku w najbliższym otoczeniu swoich domów. Mieszkańcy mieli ze sobą transparenty z napisami: „Precz z budową”; „Nie dla celi bez okiem”; „Zielona Saska Kępa”. Podobne hasła wywiesili w oknach swoich mieszkań.

Marek Jakubiak ocenił, że nowa inwestycja deweloperska to „jaskrawy” przykład lekceważenia woli mieszkańców i komfortu ich życia.

„Głównym problemem Warszawy jest to, że w ogóle nie widać w Warszawie warszawiaków, nie ma w ogóle problemu warszawiaków, są problemy deweloperów. Tutaj mamy jaskrawy przykład, kiedy deweloper występując przeciwko absolutnie wszystkiemu i wszystkim forsuje swoją własną teorię i wizję unowocześniania Warszawy na siłę” – powiedział poseł Kukiz’15.

Podkreślił, że zabudowywanie placów zabaw, zielonych skwerów powoduje, że w Warszawie są korki, a stolica straci swój „zielony”, przyjazny dla mieszkańców charakter.

„Kto tu rządzi pytam? Mieszkańcy czy deweloperzy?” – powiedział Jakubiak. Zadeklarował, że będzie interweniował w sprawie sytuacji mieszkańców domów przy ul. Argentyńskiej.

„Zapytamy się miasta, czy przypadkiem nie jest łamane tutaj prawo” – powiedział Jakubiak.

Radca prawny, pełnomocnik wspólnot mieszkaniowych przy ul. Argentyńskiej Krzysztof Kubiak powiedział, że pozwolenie na budowę nowego budynku wydano w 2013 r. i od tego czasu mieszkańcy protestują przeciw tej inwestycji.

„Decyzja o pozwoleniu na budowę w naszym przekonaniu jest krzywdząca i wydana niezgodnie z przepisami, mieszkańcy zaskarżyli tę decyzję zarówno do WSA, jak i ostatnio po niekorzystnym pierwszym wyroku do NSA. Czekamy na orzeczenie” – powiedział Kubiak. Podkreślił, że nowy czteropiętrowy budynek ma powstać w odległości „rzędu czterech metrów” od granic już istniejących budynków.

PAP/RIRM

drukuj