
Podział w opozycji?
Miejsce Polski 2050 w pakcie senackim jest zagrożone. To pokłosie ostatnich głosowań w Sejmie, w których posłowie Szymona Hołowni podejmowali inne decyzje niż reszta opozycji.

Miejsce Polski 2050 w pakcie senackim jest zagrożone. To pokłosie ostatnich głosowań w Sejmie, w których posłowie Szymona Hołowni podejmowali inne decyzje niż reszta opozycji.

Opozycja czeka, aż wydarzy się coś, co pozwoliłoby jasno określić opłacalność. Stworzenie jednolitej listy będzie warte wtedy, gdy notowania Prawa i Sprawiedliwości zaczną wyraźnie rosnąć. Wtedy podejmą jednoznaczne ruchy (…). Obecnie żadnemu z tych ugrupowań się nie opłaca. Wielu z liderów opozycji obawia się tego, że ich pozycja nie będzie wystarczająca, aby zapewnić przekroczenie progu wyborczego (…). Stawianie wybranych grup pod pręgieżem i mówienie, że tym trzeba Polskę odebrać, jest coraz mniej przekonywujące – powiedział prof. Arkadiusz Jabłoński, socjolog z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Przewodniczący Platformy Obywatelskiej, Donald Tusk, ponownie zaapelował do pozostałych ugrupowań politycznych o wspólny start w wyborach parlamentarnych. Obecnie nie ma na to zgody Polski 2050 oraz Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Partie opozycyjne nie wystartują z jednej listy w nadchodzący wyborach parlamentarnych. Według medialnych informacji Koalicja Obywatelska, Polskie Stronnictwo Ludowe i Polska 2050 najprawdopodobniej pójdą do wyborów razem. Lewica natomiast ma wystartować osobno.

Opozycja oskarża PKN Orlen o zawyżanie cen paliwa i oczekuje audytu w spółce. Chce, by sprawą zajęła się Najwyższa Izba Kontroli. NIK wskazuje, że już wielokrotnie próbowała podjąć interwencję, jednak bezskutecznie. Orlen zaznacza, że współpracuje z Izbą, ale wyłącznie w zakresie jej uprawnień.

Po ataku na senatora Stanisława Karczewskiego, Prawo i Sprawiedliwość zaapelowało do opozycji o poskromienie emocji. Dalsze podsycanie społecznych nastrojów może przynieść opłakane skutki.

Jedna lista opozycji w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych oddala się. Donald Tusk apeluje o porozumienie liderów do końca grudnia, ale Szymona Hołownia i Władysław Kosiniak-Kamysz wolą iść swoją, oddzielną drogą.

Wmawia się Polakom, że cały Krajowy Plan Odbudowy to jakaś wielka hojność Unii Europejskiej. Opozycja targowicka jest zainteresowana tym, żeby realizować interes Berlina-Brukseli, czyli żeby mamić polskie społeczeństwo, że kolejne transfery kompetencji na rzecz Unii Europejskiej będą dla Polski korzystne. Nie będą korzystne, ponieważ stracimy prawo do decydowania o własnym państwie – mówił w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja Sebastian Kaleta, wiceminister sprawiedliwości, poseł Solidarnej Polski.

Opozycja składając wniosek o wotum nieufności dla Zbigniewa Ziobry, chce doprowadzić do rozbujania sytuacji politycznej w Polsce. Zbigniew Ziobro „jest najlepszym ministrem sprawiedliwości i Prokuratorem Generalnym od czasów śp. prof. Lecha Kaczyńskiego” – mówił w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” minister Michał Wójcik.

Wciąż nie wiadomo, w jakiej konfiguracji wystartuje opozycja w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych. Platforma Obywatelska chce jednej listy. Polskie Stronnictwo Ludowe i Szymon Hołownia wolą dwie lub osobny start.

Proszę zwrócić uwagę, że opozycja bardzo często lubi uderzać personalnie w konkretnych polityków i to nie w znaczeniu, które jest dopuszczalne. To uderzanie w takie czy inne cechy osobowościowe, wyrwane z kontekstu słowa i robienie wokół tego narracji – mówił w środowym „Polskim punkcie widzenia” na antenie TV Trwam prof. Arkadiusz Jabłoński, socjolog z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

Stanowiska i wypowiedzi polityków opozycji oparte są na logice doraźnej gry politycznej. Chodzi o to, aby ugrać jak najwięcej w starciu z rządem Zjednoczonej Prawicy, nawet kosztem międzynarodowej pozycji Polski w jej racji stanu. Jeżeli prominentny polityk opozycji czyni afront największemu gwarantowi stabilności Polski w sytuacji zagrożenia ze Wschodu, a to nie znajduje odporu wszystkich jego stronników politycznych, to wtedy Warszawa jako partner musi być traktowana z rezerwą jako nie do końca obliczalna i godna pełnego zaufania. Łatwo oderwać się od służby własnemu krajowi na rzecz osobistych kalkulacji i wiary we własną oryginalność umysłową – zaznaczył prof. Arkadiusz Jabłoński, socjolog, w felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna” w TV Trwam.
