Wpisy

M. Przydacz o kandydacie PiS w wyborach prezydenckich: Praca na rzecz Polski zawsze będzie popłacać i takiego kandydata wybierzemy. Być może będzie to ktoś z młodych polityków Zjednoczonej Prawicy

Wybory są za niecały rok, za kilka miesięcy. Nie wiemy jeszcze, jak ta dynamika się potoczy, jakie będą też oczekiwania Polaków, ale jestem przekonany, że wybierzemy najlepszego możliwego kandydata i mamy bardzo duże szanse na to, żeby wygrać, tylko rzeczywiście trzeba się mocno skoncentrować na tej pracy. Tym Andrzej Duda w 2015 i 2020 roku wygrał – poza tym, że miał charyzmę, pomysły, ale też swoją ogromną pracowitością (każdy powiat został odwiedzony i w każdym były spotkania z ludźmi). Myślę, że to było clou sukcesu. Dziś sytuacja jest inna. Kandydaci są inni, oczekiwania mogą być inne, ale praca na rzecz Polski zawsze będzie popłacać i takiego kandydata wybierzemy. Być może – powiedział to sam Jarosław Kaczyński – będzie to ktoś z młodych polityków, bo takie też będzie oczekiwanie społeczne – mówił Marcin Przydacz, poseł Prawa i Sprawiedliwości, były szef Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta RP, w poniedziałkowym programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam.

M. Przydacz: Obecny rząd bardzo głęboko wsłuchuje się w głosy płynące z Berlina i Brukseli. Próbuje realizować politykę tak, jak tam jest kreowana

Jesteśmy suwerennym państwem i głos Polski powinien być słyszany. Rząd ma nieco inne podejście – mówiąc najbardziej dyplomatycznie – do polityki europejskiej. Bardzo głęboko wsłuchuje się w głosy płynące z Berlina, Brukseli i próbuje realizować politykę tak, jak tam jest kreowana – powiedział poseł PiS, Marcin Przydacz, w programie „Rozmowy niedokończone” na antenie TV Trwam i Radia Maryja. W programie gościem był również poseł Jan Dziedziczak, były wiceminister spraw zagranicznych.

M. Przydacz: Nie można paraliżować naszych obrońców. Oni bronią naszej granicy nie po to, aby robić krzywdę ludziom, ale po to, by nie dochodziło do łamania prawa i zalewu migrantów celowo wysyłanych przez autokratę z Mińska

Nie może dochodzić do sytuacji, które miały miejsce w ostatnim czasie, czyli kucia żołnierzy kajdanami za odpowiednie działanie. Jak wszyscy wiemy, Prokurator Generalny, Adam Bodnar, specjalnie stworzył zespół prokuratorski, który ma ścigać żołnierzy za tego typu sytuacje. Próbowano to ukryć przed opinią publiczną, ale to wszystko ma bardzo negatywny skutek paraliżujący polskiego żołnierza. Polski żołnierz dwa razy się zastanowi, zanim użyje środku przymusu, ponieważ będzie się obawiał o ewentualną odpowiedzialność karną. Nie można w ten sposób paraliżować naszych obrońców. Oni bronią naszej granicy nie po to, aby robić krzywdę ludziom, ale po to, by nie dochodziło do łamania prawa i zalewu migrantów celowo wysyłanych przez autokratę z Mińska – mówił Marcin Przydacz, poseł Prawa i Sprawiedliwości, były szef Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta RP, w programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam.

M. Przydacz w TV Trwam: Wystąpienie R. Sikorskiego było rozmową kwalifikacyjną, jeśli chodzi o stanowisko komisarza europejskiego

To wystąpienie było swoistą rozmową kwalifikacyjną dla Radosława Sikorskiego w jego celach, jeśli chodzi o obejmowanie stanowiska komisarza w Unii Europejskiej. Minister Sikorski ma większe ambicje, niż być tylko europosłem. Myślę, że chce być komisarzem. Bez względu na to, jaką tekę miałby objąć, chce być jednym z najważniejszych – stwierdził Marcin Przydacz, poseł Prawa i Sprawiedliwości, były wiceminister spraw zagranicznych oraz były szef Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta RP, w czwartkowym programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam.

Listy z informacją o inwigilowaniu Pegasusem

Zapowiedź resortu sprawiedliwości ws. wysłania listów do osób, które były inwigilowane Pegasusem, poseł Marcin Przydacz ocenił jako działanie polityczne. Wiceminister sprawiedliwości, Arkadiusz Myrcha, przekazał na antenie publicznej telewizji, że na ten moment taki list otrzyma około 30 osób. Adresaci mają sami zdecydować, czy chcą poinformować o tym opinię publiczną.

M. Przydacz w TV Trwam: Same słowa to nie wszystko. Najważniejsza jest obecność. To dzięki panu prezydentowi Dudzie i szczycie NATO w 2016 Amerykanie wysłali swoje wojska i swój sprzęt

Nigdy za mało podkreślania, że jesteśmy sojuszem, że stoimy wszyscy za jednego i jeden za wszystkich, zwłaszcza, że są takie działania ze strony rosyjskiej, które chciałyby podważyć wiarę w NATO. Pamiętajmy, że same słowa to nie wszystko. To, co najważniejsze, to obecność – amerykańska obecność. Dzięki panu prezydentowi Dudzie i szczycie NATO w 2016 roku udało się doprowadzić do decyzji, po której Amerykanie wysłali swoje wojska i swój sprzęt. To zupełnie zmienia sytuację, bo już nie jest tylko tak, że jakiekolwiek zagrożenie spotka się ze słowną odpowiedzią. Amerykańcy chłopcy są tutaj, ćwiczą z naszymi żołnierzami. To była decyzja zmianująca naszą sytuację na plus – powiedział Marcin Przydacz, poseł PiS, b. szef Biura Polityki Międzynarodowej Prezydenta RP, we wtorkowym „Polskim punkcie widzenia” na antenie TV Trwam.

M. Przydacz: Trzeba wymagać od polityków z polskiego rządu, aby twardo stawiali nasze cele, a nie tylko uśmiechali się w Brukseli, licząc na to, że ktoś ich poklepie po plecach

Rolnicy mają świadomość, jak niebezpieczne rozwiązania są planowane na poziomie unijnym. Niestety, dziś polski rząd – w moim przekonaniu – ze zbyt małą determinacją stara się hamować i zwalczać rozwiązania (…). Trzeba wymagać od polskiego rządu, aby twardo stawiali nasze cele, a nie tylko uśmiechali się w Brukseli, licząc na to, że ktoś ich poklepie po plecach, bo tak dzisiaj wygląda polityka rządu – mówił Marcin Przydacz, poseł PiS, w programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam.

M. Przydacz o komisji ds. Pegasusa: Ja tę komisję nazywam „komisją ośmiu gwiazdek”. W jej skład wchodzą najbardziej agresywni i wulgarni przedstawiciele rządzących środowisk poselskich

Największy klub w polskim parlamencie nie będzie miał nikogo w prezydium komisji śledczej ds. Pegasusa. To pokazuje, jaki jest cel tej komisji. Ja tę komisję nazywam „komisją ośmiu gwiazdek”, bo w jej skład wchodzą najbardziej agresywni, a miejscami także i wulgarni przedstawiciele rządzących środowisk poselskich – mówił w piątkowym „Polskim punkcie widzenia” na antenie TV Trwam Marcin Przydacz, poseł Prawa i Sprawiedliwości oraz członek komisji śledczej ds. Pegasusa.

M. Przydacz w TV Trwam: Nie można w sposób emocjonalny rozmawiać o bezpieczeństwie państwa

Trzeba umieć emocje odstawić na bok i zacząć rozmawiać o zasadniczych sprawach, bo tego oczekują od nas Polacy. Nie można w sposób emocjonalny rozmawiać o bezpieczeństwie państwa polskiego. Pan prezydent podchodzi do tych kwestii bardzo poważnie – mówił Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta, poseł-elekt Prawa i Sprawiedliwości, odnosząc się w „Polskim punkcie widzenia” na antenie TV Trwam do spotkania Andrzeja Dudy z przedstawicielami komitetów Prawa i Sprawiedliwości oraz Koalicji Obywatelskiej.