fot. PAP/Leszek Szymański

A. Łukasiewicz: Chwilo, trwaj wiecznie!

„Jesteśmy dumni, że jako drużyna daliśmy radę Lechowi, który w bieżącym sezonie należy do najlepszych zespołów występujących w Ekstraklasie. Chciałoby się wykrzyczeć <<chwilo, trwaj wiecznie!>>” powiedział pomocnik Arki Gdynia Antoni Łukasiewicz po wygranej jego ekipy w finale Pucharu Polski. Podopieczni trenera Leszka Ojrzyńskiego pokonali na Stadionie Narodowym Lecha Poznań 2:1.


Do wyłonienia triumfatora potrzebna była dogrywka. Więcej sił w dodatkowych trzydziestu minutach gry zachowała Arka, dla której gole na wagę zwycięstwa zdobyli Rafał Siemaszko oraz Luka Zarandia.

Jesteśmy dumni, że jako drużyna daliśmy radę Lechowi, który w obecnym sezonie należy do najlepszych zespołów grających w Ekstraklasie, a mimo tego, to my wracamy z pucharem, więc myślę, że jest to niespodzianka. Chciałoby się wykrzyczeć „chwilo trwaj wiecznie!” – podkreślił pomocnik Arki Antoni Łukasiewicz.

Lech, mimo sporej przewagi w całym meczu, odpowiedział jedynie trafieniem Łukasza Trałki w 119. minucie spotkania. Na odrobienie strat przez Kolejorza było już jednak za późno.

Dzisiaj było tak, że gdzieś piłka została strzelona w stronę bramki, ale na nasze nieszczęście nie mogła wpaść do siatki. Jeżeli na przeszkodzie stanął bramkarz rywali, to znów gdzieś my źle uderzaliśmy futbolówkę i nie mogliśmy zdobyć gola – zwrócił uwagę napastnik Lecha Marcin Robak.

Byliśmy lepsi. Mieliśmy dużo okazji, ale w ostatecznym rozrachunku nic nam to nie dało. Nie wygraliśmy pucharu i jest to ciężka sytuacja do zaakceptowania – powiedział pomocnik Kolejorza Darko Jevtić.

Dzięki wygranej w Pucharze Polski drużyna prowadzona przez trenera Leszka Ojrzyńskiego otrzymała nie tylko premię w wysokości miliona złotych, ale również zapewniła sobie udział w rundzie eliminacyjnej Ligi Europy w sezonie 2017/2018.

Kto zdobywa puchar, gra w europejskich pucharach. Oczywiście, może to do nas jeszcze nie dociera i na pewno będzie miało to wpływ na nasz okres przygotowawczy, ale po to gra się w piłkę, po to trzeba czasami przyjąć na „klatę” gorycz porażki, żeby później przeżywać takie chwile, jak te dzisiaj – zaznaczył Antoni Łukasiewicz.

Teraz oba zespoły powrócą do ligowej rywalizacji. Walczący o mistrzostwo Polski Lech zmierzy się z Termaliką Nieciecza, natomiast broniąca się przed spadkiem Arka zagra na wyjeździe z Cracovią.

Sport.RIRM

drukuj