Katolicy w świecie mass mediów

Wszelkie formy komunikacji międzyludzkiej polegają na przekazywaniu sobie nawzajem określonej wiedzy, życzeń czy emocji. Wszystkie stworzone przez człowieka media o czymś go informują, coś mu wyjaśniają, chcą go czymś zachwycić bądź przeciwnie – wzbudzić do czegoś wstręt.

 

Wszystkie pozostają w jakiejś relacji do tego, co jest prawdziwe, dobre i piękne. W każdej epoce rolą katolików w świecie mass mediów jest niesienie Dobrej Nowiny, co oznacza przekazywanie z całą mocą i wszystkim ludziom pełni prawdy, dobra i piękna, oraz wykazywanie, czym są przeciwieństwa tych pojęć. W latach minionych, kiedy żadne inne media jak właśnie katolickie miały możliwość docierania do ludzi w szerokim zakresie i w głębokim wymiarze, media świeckie nie kierowały się tak płytkim jak dzisiaj pojmowaniem pojęcia „newsa” i nie przyjmowały tak mało pogłębionych kryteriów doboru informacji, jak ma to miejsce dzisiaj. Czasy obecne zdominowane zostały przez laickie i nacechowane propagandowo pojmowanie wiedzy i nauki oraz przez przyjęcie relatywistycznych kryteriów piękna i brzydoty, dobra i zła. Niegdyś podejmowanie tematów dobra i zła stanowiło kryterium decydujące o tym, która wiadomość może stać się newsem, a która na to nie zasługuje. W mediach laickich tymczasem za newsy uznaje się wiadomości niespełniające tych standardów. Era laicyzacji redukuje całość prawdy i poznania do sfery jedynie fizycznej. Zakłada przyjęcie absurdalnego poglądu, że nauki fizyczne wystarczają do poznania pełni prawdy o rzeczywistości, a zatem stanowią one jedyne kryterium w nadawaniu danej informacji statusu newsa. Gdyby jednak wiedza była tożsama z naukami ścisłymi, nie mógłby na przykład powstać żaden język.

 

Przyjęcie takiego kryterium jest zatem śmieszne. Gdyby było ono prawdziwe, oznaczałoby to, że chociażby nauka mowy nie byłaby możliwa bez skorzystania z wynalezionej uprzednio odpowiedniej metody naukowej. Przyjęcie tego absurdalnego kryterium redukującego całość prawdy do wycinka poznawanego metodami naukowymi skutkuje akceptacją równie niedorzecznej filozofii, w myśl której dobro, zło, piękno i brzydota – także w sferze etyki i polityki – to jedynie kwestia gustu. Gdyby tak rzeczywiście było, kobiety powinny przestać kupować kosmetyki i zastanawiać się nad krojem czy kolorem ubrań i butów, ponieważ podkreślanie piękna cielesnego nie miałoby żadnego sensu. Idąc dalej – także żadnego zachowania ludzkiego nie moglibyśmy uznać za mądre czy odważne. W obliczu absurdalnej sytuacji, kiedy media laickie przestały dysponować odpowiednimi instrumentami niezbędnymi do zrozumienia natury ludzkiej bez posługiwania się pseudonaukową cenzurą, na katolickich mediach spoczywa szczególna odpowiedzialność przekazywania światu pełni prawdy o dobru, pięknu i prawdzie. W tym procesie media katolickie znajdują się w zabawnej sytuacji: ich zadaniem jest rozszerzanie światopoglądu prezentowanego przez media laickie i ochrona ich samych przed samobójczymi tendencjami. Z tego też powodu uważam, że pracownicy mediów laickich mogą pragnąć w sposób szczególny podziękować Radiu Maryja, jego założycielowi oraz pielgrzymom, którzy przybyli do tronu naszej Pani z Częstochowy, za to, że są wielką nadzieją dla nich i dla ich przyszłości – nie tylko w tym, ale i w przyszłym świecie.

drukuj