fot. pixabay.com

Włoski rząd forsuje przepisy mające karać więzieniem za rzekomą dyskryminację środowisk LGBT. Ks. prof. P. Bortkiewicz: Myślenie, które całkowicie ignoruje dobro wspólne społeczeństwa

Włoski rząd chce karać nawet więzieniem za rzekomą dyskryminację środowisk LGBT. O założeniach przepisów, które forsuje gabinet premiera Giuseppe Contego napisał vaticannews.va.

Projekt tzw. prawa przeciwko homotransfobii zakłada m.in. do 6 lat więzienia za stosowanie lub podżeganie do przemocy, do 1,5 roku więzienia za dyskryminację LGBT. Są też dodatkowe restrykcje jak możliwość odebrania prawa jazdy, czy nakaz odbycia prac społecznych na rzecz organizacji zrzeszających homoseksualistów.

Przeciwnicy ustawy wskazują, że projekt m.in. nie definiuje, na czym ma polegać podżeganie, czy przemoc wobec LGBT, ale określa surowe kary.

Takie prawodawstwo to budowanie państwa totalitarnego, które występuje przeciwko człowiekowi i rozumowi – podkreślił bioetyk, ks. prof. Paweł Bortkiewicz.

– Tutaj mamy przykład myślenia z jednej strony totalitarnego, a z drugiej strony takiego, które całkowicie ignoruje dobro wspólne społeczeństwa, bowiem przypisywanie tzw. praw, a właściwie roszczeń i przywilejów pewnym grupom o zaburzeniach tożsamości seksualnej jest właśnie pozbawianiem realnych praw zarówno całości społeczeństwa, jak i przede wszystkim tej podstawowej struktury społecznej, jaką jest małżeństwo i rodzina. Projekt jest absolutnie przerażający, jest wręcz koszmarny i rzeczywiście budzi tym większą grozę, że widzimy totalną ucieczkę od rozumności i zdrowego myślenia w społeczeństwach europejskich – zauważył ks. prof. Paweł Bortkiewicz.

Jak zaznaczył, krytykuje on nie szeroko pojmowaną inność, ale stawianie na piedestał zachowań, które mogą przynieść negatywne skutki dla ogółu społeczeństwa.

– Oczywiście, że wymagany jest szacunek wobec różnych opcji, niemniej jednak musimy pamiętać o tym, że istnieją zachowania, które mają charakter dewiacyjny bądź mają charakter szkodliwy dla życia społecznego, bądź mają charakter wręcz niszczący tkankę społeczną i takie zachowania muszą być marginalizowane. Tego wymaga dobro wspólne całego społeczeństwa – tłumaczył bioetyk.

Ks. prof. Paweł Bortkiewicz mówił także, że widoczne na Zachodzie tendencje dot. tzw. praw mniejszości mogą już niedługo pojawić się w Polsce.

– Możemy się rzeczywiście obawiać, że wkrótce także i my staniemy przed problemem podobnych projektów. Oby do tego nie doszło. Musimy jednak się z tym liczyć i być przygotowani, by podjąć rzetelną dyskusję, w której nie będzie emocji, ale będą realne, racjonalne argumenty, bo te argumenty są po stronie naszej, czyli tych, którzy są krytykami tego typu projektów – zwrócił uwagę duchowny.

Projektowanym przepisom sprzeciwiają się m.in. włoscy przedstawiciele duchowieństwa i wierni. Środowiska katolików zorganizowały we włoskich miastach protesty. Organizatorzy ostrzegają, że jeśli prawo wejdzie w życie, nie będzie się można sprzeciwiać tzw. małżeństwom jednopłciowym, a rodzice nie będą mogli chronić dzieci przed ideologią gender  w szkołach.

Mimo wielkiego kryzysu, włoski parlament traktuje walkę z homotransfobią jako priorytet. Według dziennikarzy istnieją obawy, że prawo zostanie przeforsowane jeszcze przed wakacyjną przerwą.

RIRM

drukuj