fot. twitter.com

530 przypadków łamania ciszy wyborczej

Komenda Główna Policji poinformowała, że w całym kraju odnotowała 530 incydentów w związku z łamaniem ciszy wyborczej.

W niedzielę Polacy głosowali w II turze wyborów prezydenckich. Cisza wyborcza obowiązywała do godz. 21.00, czyli do czasu zakończenia głosowania. Większość przypadków jej łamania dotyczyło drobnych incydentów, takich jak zrywanie plakatów wyborczych lub umieszczanie na nich napisów.

St. asp. Wioletta Szubska z Komendy Głównej Policji wskazuje, że najwięcej incydentów odnotowano m.in. w Białymstoku i Gdańsku.

– Były to głównie wykroczenia. 468 wykroczeń zanotowano w związku z wyborami. To głównie uszkodzenia plakatów (251 przypadków) oraz 105 przypadków naruszenia ciszy wyborczej. Odnotowaliśmy także 39 incydentów związanych z niedozwolonym umieszczaniem plakatów oraz 62 przestępstwa – na przykład udzielanie korzyści majątkowej w zamian za określony sposób głosowania czy znieważenie prezydenta RP oraz incydenty związane z niszczeniem mienia – mówi st. asp. Wioletta Szubska.

W czasie trwania ciszy wyborczej nie wolno było prowadzić agitacji wyborczej. Zabronione było m.in. zwoływanie zgromadzeń i manifestacji.

Za złamanie zakazu grozi wysoka grzywna, mogąca sięgać nawet miliona złotych. Cisza wyborcza obowiązywała także w internecie.

RIRM

drukuj