fot. PAP

Walka o sześciolatki

Na kilka dni przed głosowaniem w Sejmie ws. referendum dotyczącego obowiązku szkolnego dla sześciolatków widoczna jest wzmożona aktywność minister edukacji, a także środowisk sprzyjających rządowi.

Raport: „Szkolna rzeczywistość” dot. sześciolatków w szkołach jest wiarygodny, ponieważ jest głosem rodziców – oświadczyli Karolina i Tomasz Elbanowscy ze Stowarzyszenia Rzecznik Praw Rodziców.

Jednak minister edukacji Krystyna Szumilas odniosła się krytycznie do dokumentu na specjalnie zwołanej, wspólnej konferencji z dyrektorami mazowieckich szkół i rodzicami uczniów z placówek wymienionych w sprawozdaniu. Natomiast kuratorium oświaty w Białymstoku stwierdziło, że placówki w województwie podlaskim są dobrze przygotowane do przyjęcia sześciolatków.

Tomasz Elbanowski podkreśla, że polska szkoła jest niedofinansowania i brakuje w niej wyznaczenia standardów. Mówienie głośno o problemach widocznie nie jest dla rządu pożądane. Ministerstwo broni się jak może, ale to nie zmienia faktu, że blisko milion obywateli chciałoby bezpośrednio zdecydować o tym czy sześciolatki pójdą do szkoły – podkreśla.

– Konferencje, które kuratorzy musieli zorganizować i dyrektorzy musieli w nich wziąć udział – bo ministerstwo tak kazało – to próba zakrzyczenia rzeczywistości, ale rzeczywistości nie da się zakrzyczeć. Od 4 lat przedstawiamy raporty ministerstwu. W tych poprzednich raportach było ponad 1600 głosów. W szkołach niestety wiele rzeczy brakuje. To nie jest krytyka poszczególnych szkół, tylko całego systemu. Każdy rodzic, który ma dziecko w szkole wie, że dyrektor może się starać, ale brakuje podstawowych rzeczy jak np. ciepłych posiłków i już ta szkołą nie jest przyjazna dla dziecka, szczególnie dla dziecka sześcioletniego – tłumaczył Tomasz Elbanowski.

Wnioskodawcy chcą, by obywatele odpowiedzieli na pięć pytań, z których najwięcej emocji wzbudza to dotyczące obowiązku szkolnego dla sześciolatków.

Wniosek o referendum popierają kluby PiS, SLD, SP i Twój Ruch. Przeciw jest PO. Na czwartek ludowcy zapowiedzieli posiedzenie klubu PSL; wówczas podejmą decyzję, czy posłów PSL będzie obowiązywać dyscyplina w głosowaniu.

RIRM

drukuj