fot. PAP/Mateusz Marek

W Warszawie odbyły się Dożynki Prezydenckie

W Warszawie odbyły się Dożynki Prezydenckie. W tym roku ze względu na sytuację epidemiczną uroczystości przeniesiono ze Spały do stolicy. Przed południem sprawowana była Msza św. w kościele seminaryjnym pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i Świętego Józefa Oblubieńca.

Po Eucharystii korowód dożynkowy przeszedł na dziedziniec Pałacu Prezydenckiego. Tam odbyły się okolicznościowe wystąpienia. Prezydent Andrzej Duda nawiązał m.in. do kontrowersyjnej ustawy o ochronie zwierząt, która wprowadza zakaz hodowli zwierząt na futra.

– Obiecuje z tego miejsca polskim rolnikom, spokojnie obserwując prace parlamentarne, proszę o zachowanie spokoju. Prace trwają i jeszcze się nie zakończyły. Ustawa w ostatecznej postaci, oczywiście trafi do mnie wtedy, gdy te prace się zakończą, bym podjął decyzję co do jej dalszych losów. Będę przy tej decyzji miał na względzie kwestie humanitarnego traktowania zwierząt, kwestie dobrostanu zwierząt, ale będę miał także na względzie byt i jakość życia polskich rolników. Możecie być państwo tego pewni – powiedział prezydent Andrzej Duda.

Prezydent RP zaznaczył, że w ostatnim czasie padło wiele absolutnie fałszywych, nieprawdziwych słów, które nigdy nie powinny były paść z ust nikogo w Polsce, zwłaszcza tych, którzy na rolnictwie się nie znają.

Prezydent Andrzej Duda wskazał, że w tym roku całe polskie społeczeństwo przekonało się niezwykle dobitnie, jak ważna jest praca rolników.

– Był nawet moment paniki przez kilka dni, obawiano się, że zabraknie produktów spożywczych. Tak się nie stało, okazało się, że codziennie te półki zapełniały się w sklepach. Towar był, ponieważ rolnik dostarczył go na czas. Dla nikogo nie zbrakło chleba, dla nikogo nie zbrakło innych produktów żywnościowych. I że ten chleb był dzielony sprawiedliwie tak, by dla nikogo go nie zabrakło. To wszystko dzięki rolnikowi – podkreślił prezydent.

Minister rolnictwa i rozwoju wsi Jan Krzysztof Ardanowski akcentował, że dożynki są świętem polskiej wsi, podczas których dziękuje się Bogu i ludziom. Zwrócił też uwagę na zagrożenia ze strony ideologii, które kwestionują funkcjonujący model rolnictwa.

– Kiedyś symbolem dobrobytu, przeszło to do wielu powiedzeń, był kraj mlekiem i miodem płynący. Teraz są ideologie mówiące, że mleko jest efektem gwałtu na krowach […], a miód jest produktem, który człowiek kradnie pszczołom. To pokazuje, jak w jakiś aksjologiczny sposób, zmienia się podejście do rolnictwa. Są ideologie, które kwestionują rolę rolnictwa, rolę człowieka, który jest panem stworzenia, dehumanizują ludzi, to widzimy. To jest zagrożenie, z którym my rolnicy nie jesteśmy sobie w stanie poradzić – akcentował min. Jan Krzysztof Ardanowski.

Święto plonów odbywające się w Spale w województwie łódzkim swoją tradycją sięga dwudziestolecia międzywojennego. Tradycję spalskich dożynek po 62 latach przerwy wskrzeszono w roku 2000.

RIRM/TV Trwam News

drukuj