[TYLKO U NAS] Sz. Wójcik: Prawdziwym ekologiem jest rolnik, który dba o własną ziemię i gospodarstwo. Dziś mamy do czynienia z ekologizmem – ideologią, która humanizuje zwierzęta i animalizuje ludzi

Prawdziwym ekologiem jest rolnik, który dba o własną ziemię i gospodarstwo. (…) Dziś mamy do czynienia z ekologizmem, z pewnego rodzaju ideologią, która humanizuje zwierzęta i animalizuje ludzi. Mamy do czynienia z odwróceniem pewnych wartości. Dzisiaj rolnicy muszą tłumaczyć się z tego, że są rolnikami i hodowcami – zauważył Szczepan Wójcik, prezes Instytutu Gospodarki Rolnej, w sobotnich „Rozmowach niedokończonych” na antenie TV Trwam.

Rolnicy, którzy dbają o własną ziemię i swoje gospodarstwa, bardzo często spotykają się z zarzutami ze strony organizacji ekologicznych, zdaniem których zwierząt nie powinno się hodować w celach żywnościowych.

– Rolnicy zmagają się z niewłaściwym pojęciem ekologii. Niestety rolnicy bardzo często spotykają się z pseudoekologią, bowiem to rolnicy są prawdziwymi ekologami. Odwołuję się tutaj też do słów śp. prof. Jana Szyszko, który wielokrotnie nauczał, że prawdziwym ekologiem jest rolnik, który dba o własną ziemię i gospodarstwo. Z mojego punktu widzenia, z punktu widzenia rolnika, niestety dziś mamy do czynienia z ekologizmem, z pewnego rodzaju ideologią, która humanizuje zwierzęta i animalizuje ludzi. Mamy do czynienia z odwróceniem pewnych wartości. Dzisiaj rolnicy muszą tłumaczyć się z tego, że są rolnikami, hodowcami i niestety z takim obrazem ekologii mamy do czynienia – zauważył Szczepan Wójcik.

Ideologia ekologizmu stawia zwierzęta wyżej niż człowieka, a to staje się niebezpieczne, gdyż mamy do czynienia z odwróceniem wartości.

– W momencie kiedy zastępujemy wartości, kiedy mówimy, że zwierząt nie wolno hodować, bowiem one zasługują na szczególny szacunek i powinniśmy je kochać, a nie zjadać, mamy do czynienia z ideologią. Ta ideologia jest niebezpieczna. W momencie kiedy byśmy powiedzieli, że ktoś nie je mięsa, jest wegetarianinem, nie ma z tym problemu tak długo, o ile rezygnuje z niego świadomie, ze względów zdrowotnych lub nie chce go jeść, bo mu nie smakuje. Problem zaczyna się wtedy, kiedy mówimy o ideologii, kiedy stawiamy te zwierzęta znacznie wyżej – podkreślił prezes Instytutu Gospodarki Rolnej.

Większość znanych organizacji ekologicznych w Polsce jest finansowana przez zagraniczne korporacje, które próbują wpływać na kształt polskiej polityki. To przedstawiciele tych organizacji wielokrotnie atakowali śp. prof. Jana Szyszko za jego poglądy dotyczące ekologii i Puszczy Białowieskiej.

– Pan prof. Jan Szyszko był bardzo mocno atakowany przez pseudoekologów. Organizacje ekologiczne w Polsce to są franczyzy zagranicznych korporacji, które tak naprawdę zablokowały prace ratujące Puszczę Białowieską. Polska nie do końca dorobiła się dużych organizacji ekologicznych. Większość organizacji, które działają w Polsce, to są organizacje, które mają jedynie oddział w Polsce: Greenpeace, WWF, brytyjska organizacja Viva!. Te organizacje są mocno finansowane z zagranicy i to one próbują wpływać na kształt polskiej polityki, polityki rządu. Często zajmują się nielegalnym lobbingiem – mówił gość TV Trwam.

radiomaryja.pl

drukuj