fot. Mateusz Marek/Nasz Dziennik

[TYLKO U NAS] Prof. Ryba o planowanym spotkaniu prezydentów Polski i USA: Szansa na porozumienie polsko-amerykańskie ws. Nord Stream 2

Donald Trump to prezydent największego supermocarstwa na świecie i w tym względzie to spotkanie ma swoją rangę. Absolutnie nie należałoby tego bagatelizować – mówił w poniedziałkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja o zapowiedzianym spotkaniu Andrzeja Dudy z Donaldem Trumpem prof. Mieczysław Ryba, politolog. To spotkanie może być również manifestacją ws. budowy Nord Stream 2 – dodał.

Prezydencki minister Andrzej Dera poinformował, że w II połowie września planowana jest wizyta Andrzeja Dudy w USA i spotkanie z prezydentem Donaldem Trumpem.

Prof. Mieczysław Ryba wyjaśnił, że jest to ważne wydarzenie dla Polski. Nasz rząd szuka bowiem sojusznika.

– Po pierwsze, mamy do czynienia z potęgującym się sporem z Komisją Europejską. KE nie odpuściła w żadnej mierze rządowi PiS. Niedługo mija trzeci rok rządów prawicowych w Polsce, a są nieustanne ataki, chęć podważenia realnego wyniku wyborów z 2015 r. Po drugie, mamy spór sądowy, który się przeniósł na grunt europejskiego Trybunału, co bardziej skłania nasz rząd do szukania twardego sojusznika za Oceanem; w najbliższym otoczeniu ani partner rosyjski, ani ten niemiecko-unijny nie jest chętny, ażeby w jakiś sposób pomóc czy chociażby odpuścić, nie atakować. To wszystko czyni spotkanie prezydentów istotnym – tłumaczył politolog.

Ekspert zaznaczył, że powód, dla którego zarówno USA, jak i Polska chcą zawrzeć porozumienie, jest związany z Nord Stream 2.

– Jesteśmy w momencie ogłoszenia porozumienia niemiecko-rosyjskiego w sprawie Nord Stream 2, mimo groźby sankcji amerykańskich w stosunku do firm, które chciałyby ten projekt realizować. Także manifestacja tej relacji – przy mocnym sprzeciwie amerykańskim i przy mocnym sprzeciwie, powiedzmy szczerze, Polski – powoduje takie, a nie inne chęci porozumienia amerykańsko-polskiego w tym zakresie – podkreślił prof. Ryba.

Dodał jednak, że nasz rząd musi być ostrożny w stosunku do USA, ponieważ historia pokazała, iż Amerykanie zmieniali swoje nastawienie do Polski.

– Musimy pamiętać, że polityka polska definiuje sobie inne cele niż polityka amerykańska. Ta sympatia Ameryki jedzie na pstrym koniu. Wiemy, jak w różnych sytuacjach, a szczególnie przy zmianie władzy, Amerykanie różnorako w stosunku do nas się odnosili – łącznie ze słynną ustawą dotyczącą wsparcia organizacji chcących restytucji mienia bezspadkowego; ustawa przeszłą przez Kongres, została podpisana przez prezydenta i to nie stanowi o relacjach, które budzą aż tak wielkie nadzieje – wskazał gość Radia Maryja.

Całość programu „Aktualności dnia” z udziałem prof. Ryby można odsłuchać [tutaj].

RIRM

drukuj