fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] Prof. M. Ryba: Wsparcie Ukrainy przez Polskę wydaje się być działaniem racjonalnym

Z polskiego punktu widzenia najlepiej byłoby, gdyby Rosja była oddalona, a konflikt był możliwie najdalej od naszych granic, dlatego wsparcie Ukrainy wydaje się być działaniem racjonalnym. Możliwość sprzedaży broni to także opcja, którą powinniśmy brać pod uwagę – powiedział prof. Mieczysław Ryba, politolog i historyk, w felietonie „Myśląc Ojczyzna” w TV Trwam.

Przez dwa tygodnie Rosja przerzucała znaczne siły swojej armii na granicę z Ukrainą. Teraz padła zapowiedź ich wycofania. Sytuacja jest jednak wciąż napięta. Obecne rozlokowanie sił pozwala Rosji na szybkie rozpoczęcie ofensywy. [czytaj więcej]

– Władimir Putin angażując się w konflikt militarny w Donbasie do końca nie zapanował nad sytuacją. Różne sankcje zostały nałożone w stosunku do Rosji po aneksji Krymu. Rosjanie pamiętają kwestię z lat 80., kiedy „ugrzęźli” w Afganistanie, interweniując tam, co ostatecznie doprowadziło do upadku Związku Sowieckiego. Rosyjski sposób działania jest więc inny. (…) Jeśli oni używają wojska, to robią to po to, żeby osiągnąć konkretny polityczny efekt. Tak się stało w przypadku Krymu. Rosjanie chcą przetestować siłę Ukrainy, która pogrąża się w kryzysie gospodarczym związanym z lockdownem; przetestować siłę prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, który traci poparcie społeczne na Ukrainie; przetestować Zachód, czy jest w stanie reagować i wesprzeć Kijów w jego zmaganiach – powiedział prof. Mieczysław Ryba.

Autor felietonu wskazał, że „do tej pory Zachód reagował w taki sposób, że powstało porozumienie Steinmeiera”.

– Porozumienie mówiące o tym, że Ukraina ma się stać państwem federacyjnym, Donbas ma być autonomiczną częścią, a więc mającą możliwości blokowania, wetowania różnorakich działań ukraińskich. To byłby bardzo silny czynnik ingerencji przez Rosję w wewnętrzne sprawy tego kraju. Putin obserwuje, jakie są reakcje. One się pojawiły także na niwie dyplomatycznej, np. poprzez wydalenie rosyjskich dyplomatów przez Pragę. Pojawiły się także deklaracje prezydenta Turcji Recepa Erdogana, który wprost poparł Ukrainę. Są też dosyć mocne reakcje Stanów Zjednoczonych. To wszystko być może skłoni Putina do tego, żeby odłożyć dalszą część wojny hybrydowej – zauważył politolog.

Prof. Mieczysław Ryba zwrócił uwagę na to, że prezydent Rosji zaprasza na rozmowy m.in. Aleksandra Łukaszenkę.

– Władimir Putin próbuje okrążyć Ukrainę również od strony białoruskiej, aby jej możliwości gry politycznej były umniejszone. Z naszego punktu widzenia najlepiej byłoby, gdyby Rosja była oddalona, a konflikt był możliwie najdalej od naszych granic, dlatego wsparcie Ukrainy wydaje się być działaniem racjonalnym. Możliwość sprzedaży broni to także opcja, którą powinniśmy brać pod uwagę – wskazał politolog.

radiomaryja.pl

drukuj