fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] Prof. H. Wnorowski: Na propozycjach zawartych w Polskim Ładzie skorzystają najmniej zarabiający. Pewne ciężary poniosą natomiast najwięcej zarabiający Polacy  

Z propozycji zawartych w Polskim Ładzie wynika, że na zmianach skorzystają najmniej zarabiający. Kwota wolna w wysokości 30 tys. zł oznacza, że ci wszyscy, którzy uzyskują przychód do 2,5 tys. miesięcznie w ogóle nie zapłacą podatku dochodowego. To stanowi 2/3 emerytów  – powiedział prof. Henryk Wnorowski, ekonomista z Uniwersytetu w Białymstoku, podczas audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

15 maja br. Zjednoczona Prawica przedstawiła, zapowiadane od dawna, szczegóły Polskiego Ładu. Program jest planem społeczno-ekonomicznej odbudowy kraju po pandemii koronawirusa. [czytaj więcej]

– Trzeba mieć świadomość, że jest to bardzo obszerny program, dotyczący wszystkich dziedzin życia społeczno-gospodarczego. Jeszcze nie ma wszystkich szczegółów. Jak zapowiedział premier Mateusz Morawiecki, politycy wyruszają w Polskę, by rozmawiać z Polakami i korygować niektóre punkty – powiedział gość audycji.

Filary Nowego Polskiego Ładu to: służba zdrowia, system podatkowy, emerytury, mieszkania oraz inwestycje. W ocenie ekonomisty z Uniwersytetu w Białymstoku największe emocje wśród Polaków wzbudził temat systemu podatkowego, który został scharakteryzowany jako „bardziej sprawiedliwy”.

– Z tych propozycji wynika jedno, a mianowicie to, że na zmianach skorzystają najmniej zarabiający. Kwota wolna w wysokości 30 tys. zł oznacza, że ci wszyscy, którzy uzyskują przychód do 2,5 tys. miesięcznie, w ogóle nie zapłacą podatku dochodowego. To stanowi 2/3 emerytów  – wyjaśnił ekonomista.

Politycy Prawa i Sprawiedliwości zapowiedzieli, że na Polskim Ładzie nie stracą obywatele, którzy zarabiają miesięcznie do 10 tys. zł. Zdaniem eksperta nie znamy jeszcze szczegółów tego planu, więc ciężko w tej chwili to potwierdzić.

– Z prostego liczenia wynika, że na pewno zyskają ci, którzy zarabiają do 6 tys. zł miesięcznie. Natomiast przedział od 6 do 10 tys. zł jest definiowany jako pomoc dla klasy średniej. W tej kwestii mają pojawić się jeszcze propozycje, prawdopodobnie dotyczące możliwości obliczenia dodatkowych kosztów przychodów. Jednak obecnie nie znamy żadnych szczegółów – poinformował prof. Henryk Wnorowski.

Kolejną zapowiedzią jest podniesienie wydatków na służbę zdrowia do poziomu 7 proc. do 2027 roku.

– To są olbrzymie środki, ponieważ jeśli nasze PKB będzie rosło tak, jak zakładamy, to będzie to oznaczało nawet 200 mld zł rocznie. Rok temu było to 100 mld zł. Jest to podwojenie wydatków na służbę zdrowia, co musi oznaczać poprawę jej jakości i poziomu – ocenił gość audycji.

Gość audycji „Aktualności dnia” zwrócił uwagę, że fundusze na rozwój naszego kraju nie biorą się znikąd i trzeba będzie ponieść koszty.

– Ci najwięcej zarabiający Polacy poniosą pewne ciężary. W tej chwili nie wygląda na to, żeby to miały być jakieś istotne obciążenia. Jednak dokładnie będziemy mogli to ocenić, kiedy pojawią się szczegółowe propozycje – dodał.

Prof. Henryk Wnorowski zauważył, że do tej pory w historii Polski nie było jeszcze takiego planu skoncentrowanego na rozwoju społeczno-ekonomicznym.

– Jest to przygotowanie do autentycznego skoku rozwojowego (…). Myślę, że Polacy odczują rozwiązania, które im przyniesie Nowy Polski Ład – ocenił  ekonomista.

Rozmowa z prof. Henrykiem Wnorowskim dostępna jest [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj