fot. Monika Bilska

[TYLKO U NAS] Prof. A. Jabłoński: Szansa rozwojowa, możliwości odbudowy czy też powrót na kurs wzrostu, który na szczęście nie został przez pandemię wyhamowany aż tak bardzo, to dla Polski bardzo ważna kwestia

Trudno narzekać i już obawiać się tego, z czym związane jest wzięcie tych 770 mld złotych. Owszem, zawsze jest pewne ryzyko. Wiemy, że działania Unii Europejskiej nie zawsze są czytelne i transparentne. Bardzo często wydaje się, że Polacy są napiętnowani i to w sposób niczym nieuzasadniony. Stąd też te obawy – powiedział prof. Arkadiusz Jabłoński, socjolog oraz wykładowca KUL, w programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam.

W nocy z 4 na 5 maja posłowie przyjęli ustawę popierającą ratyfikację decyzji o zwiększeniu zasobów własnych UE. Ustawę poparło 290 posłów, przeciwko zagłosowało 33, natomiast 133 wstrzymało się od głosu. Bez ratyfikacji niemożliwe byłoby wprowadzenie Krajowego Planu Odbudowy, co skłoniło do współpracy PiS z Lewicą. Sprawa poparcia ustawy wzbudziła duże emocje wśród polityków. [czytaj więcej]

– Kiedy przeciwko racjom mieliśmy przeciwstawiane domniemania lub zwyczajną walkę polityczną, prowadzoną po to, by nie dać szansy rządzącym na poprawienie losów Polaków, to według mnie prezentowane w Sejmie emocje były sztuczne – ocenił ekspert.

Z unijnego Funduszu Odbudowy w latach 2021-2027 do Polski ma trafić 770 mld złotych. Jednak wśród części polityków oraz społeczeństwa istnieją obawy co do kryteriów, jakie UE narzuci Polsce w zamian za otrzymane środki.

– Trudno narzekać i już obawiać się tego, z czym związane jest wzięcie tych 770 mld zł. Owszem, zawsze jest pewne ryzyko. Wiemy, że działania UE nie zawsze są czytelne i transparentne. Bardzo często wydaje się, że Polacy są napiętnowani i to w sposób niczym nieuzasadniony. Stąd też te obawy. Jednak szansa rozwojowa, możliwości odbudowy czy też powrót na kurs wzrostu, który na szczęście nie został przez pandemię wyhamowany aż tak bardzo, to dla Polski bardzo ważna kwestia. Pamiętajmy, że jednak nie jest to poziom kursu, jakiego oczekiwaliśmy. Dlatego te pieniądze są szansą na poprawę tej sytuacji – wskazał profesor.

Socjolog podkreślił, że istotną kwestią będzie racjonalne i przemyślane inwestowanie otrzymanych funduszy, co jego zdaniem jest możliwe do zrealizowania przez obecnych rządzących.

– Myślę, że będzie to pieniądz celowany tam, gdzie jest to najbardziej potrzebne Polakom. Wydaje się, że można tutaj liczyć na pozytywne efekty tej decyzji – wyjaśnił wykładowca KUL.

Gość programu odniósł się do sprzeciwu wobec ratyfikacji, jaki zgłosili politycy Solidarnej Polski. Ugrupowanie, któremu przewodniczy Prokurator Generalny  Zbigniew Ziobro nie chce, by wypłata pieniędzy była warunkowana od tzw. praworządności, co zagraża polskiej suwerenności.

– Głosowanie przeciw SP to coś, co budzi pewne wątpliwości i skłania do refleksji. Ci politycy nie słynęli z ofensywy partyjnej i wydawało się, że dla nich interes Polski ma większe znaczenie (…). To działanie nie zmienia sytuacji na Prawicy. Zostało to wcześniej uwzględnione we wszystkich kosztach, jakie poniesie Zjednoczona Prawica – powiedział gość programu „Polski punkt widzenia”.

Poseł Ryszard Terlecki ogłosił, że w klubie Prawa i Sprawiedliwości – do którego należą również politycy Solidarnej Polski – będzie obowiązywała dyscyplina partyjna.

– Mam wrażenie, że Solidarna Polska dużo straciła na swojej bardzo silnej pozycji, jak na liczbę posiadanych posłów w ZP. I szkoda, ponieważ jest tam bardzo wielu młodych ideowych polityków. Jeżeli mieli zastrzeżenia, to nikt im nie bronił wyraziście ich formułować – ocenił socjolog.

Zdaniem socjologa liderzy Zjednoczonej Prawicy wyciągną konsekwencje ze sprzeciwu koalicjantów w związku ze złamaniem dyscypliny partyjnej.

– Posłowie Solidarnej Polski są konieczni w koalicji, natomiast ich przyszłość na listach Prawa i Sprawiedliwości wydaje się już być przesądzona. Trudno jest utrzymywać taki stan, w którym politycy wchodzą do parlamentu z list PiS-u – ocenił prof. Arkadiusz Jabłoński.

Według eksperta zdecydowanie większy rozłam nastąpił w opozycji po tym, jak Lewica zagłosowała, popierając ustawę dot. ratyfikacji decyzji o zwiększeniu zasobów własnych UE.

– Świadczy o tym fakt, że Lewica oraz zdecydowana większość Koalicji Polskiej głosuje tak, jak rządzący. Jedynie wstrzymuje się Platforma Obywatelska – przypomniał socjolog.

Pomimo kryzysu, jaki obserwujemy od pewnego czasu w obozie opozycji, nie powinno dojść do rozpadu Platformy Obywatelskiej.

– Koniec wielkiej formacji politycznej nie następuje tak szybko. Tam są struktury, pieniądze i duże interesy. Dlatego wydaje się, że jest jeszcze bardzo daleko do rozpadu PO – powiedział prof. Arkadiusz Jabłoński.

Jednak w ocenie eksperta bieżące decyzje lidera Platformy Obywatelskiej powodują, że jego władza „wisi na włosku”.

– Bardzo łatwo i szybko może nastąpić jego odsunięcie od zarządzania partią – zaznaczył gość programu.

radiomaryja.pl

drukuj