fot. twitter.com/KosciolWschod

[TYLKO U NAS] Polska wzmacnia pomoc dla Kościoła w Armenii. Ks. L. Kryża: Stajemy na wysokości zadania, ale to jest dopiero początek. Perspektywa zimy stawia konkretne wyzwania

W pomoc dla Kościoła w Armenii włącza się polskie państwo, o czym tam głośno się mówi. Na razie Polska staje na wysokości zadania, ale to jest dopiero początek, bo potrzeby rosną. W rozmowie z tutejszym biskupem wyszło wyraźnie, że perspektywa zimy stawia konkretne wyzwania. Chodzi przede wszystkim o to, żeby ci ludzie mieszkali w domach, które są ogrzewane. Również potrzebne są pieniądze na wyżywienie – mówił ks. Leszek Kryża, dyrektor Zespołu Pomocy Kościołowi na Wschodzie przy Konferencji Episkopatu Polski, podczas wywiadu z Redakcją Informacyjną Radia Maryja.

W rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja wskazał, że „jest zbudowany tym, co się dzieję od strony zaangażowania całego duchowieństwa i wolontariuszy. Nie tylko dbają o to, żeby ci ludzie mieli co jeść, gdzie mieszkać, ale też o strawę duchową, o sprawy intelektualne. Są prowadzone specjalne spotkania dla ludzi dorosłych, zajęcia dla dzieci. To wszystko po to, żeby ludzie czuli się jak najlepiej”.

Konflikt w Górskim Karabachu, czyli  starcia między wojskami Azerbejdżanu a siłami Armenii są najpoważniejsze od lat 90. Dochodziło do ataków rakietowych na gęsto zaludnione obszary. Działania te doprowadziły do ogromnych strat. Do Armenii udał się ks. Leszek Kryża, dyrektor Zespołu Pomocy Kościołowi na Wschodzie przy Konferencji Episkopatu Polski

Przyjechałem do Armenii trochę sprowokowany wiadomościami, które docierały do Polski. Chciałem na miejscu zobaczyć, jak wygląda sytuacja, co się tutaj dzieje, a że reprezentuję Zespół Pomocy Kościołowi na Wschodzie przy Konferencji Episkopatu Polski, przyjeżdżając, realizuję misję naszego zespołu, czyli pomoc Kościołowi – powiedział ks. Leszek Kryża.

Tamtejsi księża i wierni podjęli opiekę nad ośmioma tysiącami migrantów, którzy uciekli z Górskiego Karabachu i Syrii.

Niewielki Kościół. Kościół, który nie jest bogaty, przyjął pod swoje skrzydła 8 tys. uchodźców. Zapewnia im nie tylko dach nad głową, ale też próbuje o nich zadbać od strony intelektualnej i od strony duchowej. Wielu z tych, którzy tutaj przybyli, tak naprawdę przybyli z niczym,  jedynie z tym co mieli na sobie. Spotkałem kobietę, która uciekła z Górskiego Karabachu i jedyne co ze sobą miała to Biblię, bo to było dla niej najcenniejsze. Trzeba tych ludzi zakwaterować, nakarmić, ubrać – powiedział duchowny.

Przed Kościołem w Armenii stoi ogromne wyzwanie – zaznaczył rozmówca.

Myślę, że to jest wyzwanie dla tutejszego Kościoła, ale również potrzeba wsparcia i pomocy międzynarodowej. Jestem zbudowany tym, co dzieje się od strony zaangażowania całego duchowieństwa i wolontariuszy. Nie tylko dbają o to, żeby ci ludzie mieli co jeść, gdzie mieszkać, ale też o strawę duchową, o sprawy intelektualne. Są prowadzone specjalne spotkania dla ludzi dorosłych, zajęcia dla dzieci. To wszystko po to, żeby ludzie czuli się jak najlepiej – podkreślił rozmówca Radia Maryja.

Wsparcia udziela również Polska.

Polska Caritas już otworzyła specjalne konto, na które można wpłacać ofiary skierowane na wszystkie sprawy, którymi żyje katolicki Kościół ormiański. Jest oczywiście Zespół Pomocy Kościołowi na Wschodzie, który reprezentuję, który przekazał już skromną pomoc i jest otwarty na następne formy działania – dodał ks. Leszek Kryża.

Do tej pory Polska Caritas przekazała 10 tys. euro, ale na tym nie koniec.

W pomoc włącza się również polskie państwo, o czym tutaj głośno się mówi. Myślę, że na razie Polska staje na wysokości zadania, ale to jest dopiero początek, bo potrzeby rosną. W rozmowie z tutejszym biskupem wyszło wyraźnie, że perspektywa zimy stawia konkretne wyzwania. Chodzi przede wszystkim o to, żeby ci ludzie mieszkali w domach, które są ogrzewane, więc trzeba za to zapłacić. Również potrzebne są pieniądze na wyżywienie (…). Kościół zawsze staje w obronie tych, którzy są pokrzywdzeni i to bez względu na to, jakiej są religii i z jakiego narodu pochodzą. To jest po prostu zadanie i przesłanie Kościoła i myślę, że w tym wypadku Kościół rzeczywiście staje na wysokości zadania – posumował kapłan.

radiomaryja.pl

drukuj