fot. PAP/Dominik Gajda

[TYLKO U NAS] K. Grajcarek: Mamy paliwa na ponad 600 lat, gdybyśmy wykorzystywali węgiel w takich ilościach, jak dziś. Rządzący powinni się otrząsnąć

Działania wokół Baltic Pipe czy Nord Stream 2 to walka gospodarcza. Wszystkie zdarzenia mają połączenie z polityką klimatyczną Unii Europejskiej, nie świata, bo on sobie z tego kpi. Polski przemysł w wielu dziedzinach jest konkurencyjny i to boli naszych sąsiadów. Powinniśmy więc zadbać o węgiel i bezpieczeństwo energetyczne, gdyż możemy być uzależnieni od naszych sąsiadów. Potrzebna jest tu roztropna gospodarka. Rząd w tym kontekście musi się opamiętać – powiedział Kazimierz Grajcarek, b. przewodniczący Krajowego Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ „Solidarność”, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Stany Zjednoczone poinformowały, że nie nałożą sankcji na firmy zajmujące się Nord Stream 2. Rosja przekazała, że pierwsza nitka gazociągu jest już gotowa. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nakazał wstrzymanie wydobycia węgla w kopalni Turów. Z kolei ostatnio duńska Komisja Odwoławcza ds. Środowiska i Żywności cofnęła pozwolenie środowiskowe na budowę gazociągu Baltic Pipe. [czytaj więcej

– Już dawno mówiliśmy, że pozbywamy się naszego nośnika energii, co uzależni nas od innych. Będziemy musieli importować i w każdej chwili będziemy uzależnieni, nie tylko energetycznie. Bezpieczeństwo państwa będzie uzależnione od samopoczucia naszych bliższych bądź dalszych sąsiadów. Postrzegam to jako ostrzeżenie dla rządu, pokazanie, co może się zdarzyć, jeśli dalej będzie prowadzona tak nieroztropna gospodarka energetyczna. (…) Wspomniane wydarzenia to nie wszystko. W jednej z elektrowni w Bełchatowie spalił się taśmociąg, podpisano porozumienie o likwidacji polskiego górnictwa węgla kamiennego. Było wiele sygnałów, które powinny dać rządzącym do myślenia – wskazał Kazimierz Grajcarek.

W planach jest powstanie w Polsce elektrowni jądrowej. Politycy przekonują, że będzie to gwarant bezpieczeństwa. Gość Radia Maryja zaznaczył jednak, że tak nie jest, gdyż „nie mamy własnego paliwa i możemy być uzależnieni od innych”.

– Kto zarządza światowym paliwem jądrowym? Ci, którzy zatrzymali nasz gazociąg i puścili inwestycję rosyjsko-niemiecką. (…) Potrzebna jest roztropna gospodarka polskim paliwem. Mamy paliwa na ponad 600 lat, gdybyśmy wykorzystywali węgiel w takich ilościach, jak dziś. Można pracować też nad tym, by wzrosła sprawność energetyczna węgla. (…) Rządzący powinni się otrząsnąć. Proszę prezydenta Andrzeja Duda, żeby powołał radę ds. energetyki i bezpieczeństwa energetycznego, które jest tożsame z bezpieczeństwem kraju – zaapelował b. przewodniczący Krajowego Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ „Solidarność”.

– Proszę także o zaproszenie na spotkania nie tylko osób zajmujących się jedynie klimatem, ale także inżynierów, którzy myślą o tym inaczej. Wszystkie zdarzenia mają połączenie z polityką klimatyczną Unii Europejskiej, nie świata, bo on sobie z tego kpi – dodał.

Kazimierz Grajcarek podkreślił, że „musimy swoje dobro narodowe, jakim jest węgiel kamienny i brunatny, dopracować tak, aby jak najmniej szkodzić środowisku”.

– Mówi się dzisiaj o gazach cieplarnianych, ale należy zauważyć, że para wodna również jest takim gazem. Po wybudowaniu elektrowni jądrowej również będzie można nam zarzucić, że emitujemy gaz cieplarniany i nie możemy korzystać z elektrowni jądrowej. (…) Musi być jakieś opamiętanie, refleksja ze strony rządu. Trzeba zadbać o węgiel i bezpieczeństwo energetyczne – powiedział gość „Aktualności dnia”.

Były przewodniczący Krajowego Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ „Solidarność” zaznaczył, że „suwerenność energetyczna jest potrzebna do tego, żebyśmy byli konkurencyjni na rynku produkcyjnym, przemysłowym”.

– Największym problemem jest to, że tania energia to tania produkcja. Wtedy jesteśmy konkurencyjni na rynku. To tak bardzo boli naszych sąsiadów. Polski przemysł w wielu dziedzinach jest konkurencyjny. (…) Jest to walka gospodarcza. Oni zdają sobie sprawę z tego i walczą o swoje. Niemcy, Dania czy Rosja walczą o swoje interesy, inną rzeczą jest to, jak je wykorzystują. My mamy własne interesy i na nie patrzmy, szanując oczywiście interesy innych. (…) Cena energii elektrycznej odbija się na cenę węgla, która z kolei ustalana jest w trzech portach europejskich – Amsterdamie, Rotterdamie i Antwerpii. To nie ma nic wspólnego z ekonomią wydobycia. Polskiemu górnictwu każe się dostosowywać do tej ceny, nie patrząc choćby na koszty wydobycia – zwrócił uwagę Kazimierz Grajcarek.

Cała rozmowa z Kazimierzem Grajcarkiem dostępna jest [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj