B. Szydło: Gwałtowny wzrost cen energii elektrycznej i gazu zagraża całej gospodarce UE oraz budżetom domowym obywateli

fot. PAP/EPA

Europoseł Beata Szydło podkreśliła, że gwałtowny wzrost cen energii elektrycznej i gazu zagraża całej gospodarce UE oraz budżetom domowym obywateli. Proces postępuje niekojąco szybko niemal we wszystkich krajach Wspólnoty. O problemie i możliwych jego rozwiązaniach debatowano w Parlamencie Europejskim.

Europoseł Beata Szydło wskazała, że KE zajmuje się wprowadzaniem planu Fit for 55, a tymczasem już teraz trzeba zająć się kryzysem energetycznym uderzającym w Europę. Podczas debaty polityk przestrzegła, by rozważnie podchodzić do nowych rozwiązań. Przypomniała w tym kontekście, co spowodowało szybki wzrost cen energii.

– Handel uprawnieniami ETS-u. Gdzie zapadały te decyzje? W tej izbie. To Unia Europejska dała przyzwolenie na takie rozwiązania. To Parlament Europejski i Komisja Europejska nie przeciwstawiły się realizacji Nord Stream 2 przez Gazprom. Dzisiaj mamy tego efekty. Jeżeli chcemy uchronić Europejczyków przed bardzo poważnym kryzysem energetycznym, który będzie dotyczył zarówno kwestii społecznych, jak i bezpieczeństwa energetycznego musimy przemyśleć politykę energetyczną UE – powiedziała Beata Szydło.

Zadaniem europoseł Beaty Szydło unijny plan Fit for 55, który w przyszłości ma być uzdrowieniem sytuacji na rynku energii w Europie, nie spełni założenia.

Polska polityk podała w tym kontekście przykład wzrostu cen z Holandii, rodzinnego kraju komisarza Fransa Timmermansa, który forsuje Fit for 55.

Od początku roku kwota za metr sześcienny gazu wzrosła tam o 200 proc., a cena energii elektrycznej o 152 proc. Farmy wiatrowe produkują mniej energii, zmniejszono wydobycie gazu, a magazyny są średnio wypełnione w 58 procentach – wyliczała Beata Szydło.

RIRM

drukuj