fot. gov.pl

[TYLKO U NAS] Dr M. Romanowski: Środowiska LGBT narzucają narrację, że wypowiedzenie Konwencji Stambulskiej oznacza przyzwolenie na przemoc wobec kobiet

Największą ohydą Konwencji Stambulskiej jest to, że zamiast wspólnie walczyć z przemocą, środowiska lewicowe, lewackie, homoseksualne doprowadziły tak naprawdę do tego, że jest jakiś spór. Mamy do czynienia z narracją narzucaną przez środowiska lewackie i LGBT, że rzekomo wypowiedzenie Konwencji Stambulskiej oznacza przyzwolenie na przemoc wobec kobiet – akcentował dr Marcin Romanowski, wiceminister sprawiedliwości, w sobotnim wydaniu „Polskiego punktu widzenia” na antenie TV Trwam.

Ministerstwo Sprawiedliwości zapowiedziało, że w poniedziałek, 27 lipca, złoży do resortu rodziny wniosek o podjęcie formalnych prac nad wypowiedzeniem Konwencji Stambulskiej. Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro argumentuje, że dokument ten, pod pozorem walki z przemocą wobec kobiet, zawiera postulaty ideologii gender. [czytaj więcej]

– Niebezpieczna jest warstwa ideologiczna, która znajduje się w Konwencji Stambulskiej i której nie da się oddzielić od przepisów. Jest bardzo zrośnięta przez pojęcie „gender”, czyli płci społeczno-kulturowej – przez zobowiązania promocji, wręcz narzucania ideologii gender na każdym etapie, w wielu obszarach życia społecznego. Szczególnie jaskrawo widać to w regulacjach, które mówią o programach edukacyjnych w szkołach – zwrócił uwagę dr Marcin Romanowski.

– Nie chodzi tylko o programy edukacyjne, ale również o edukację nieformalną we wszystkich organizacjach pozarządowych – w inicjatywach sportowych, kulturalnych. W całym obszarze wychowania rozumianego maksymalnie szeroko, zgodnie z Konwencją, powinniśmy – wbrew woli rodziców – prowadzić indoktrynację w duchu LGBT – dodał.

Wiceszef resortu sprawiedliwości zaznaczył, że bardzo ważne jest, abyśmy powtarzali i uświadamiali sobie, jak bardzo manipuluje się tematem Konwencji Stambulskiej.

– Głównym problemem Konwencji w jej odbiorze społecznym jest to, że bardzo szczytny i szlachetny problem zwalczania przemocy domowej i przemocy przeciwko kobietom jest w rzeczywistości wykorzystywany politycznie i ideologicznie. To jest największe przestępstwo, największa ohyda Konwencji Stambulskiej, bo jej kształt ideologiczny spowodował, że zamiast wspólnie walczyć z przemocą, środowiska lewicowe, lewackie, homoseksualne doprowadziły tak naprawdę do tego, że jest jakiś spór. (…) Mamy do czynienia z narracją narzucaną przez środowiska lewackie i LGBT, że rzekomo wypowiedzenie Konwencji Stambulskiej oznacza przyzwolenie na przemoc wobec kobiet – powiedział wiceminister sprawiedliwości.

– Środowiska lewicowe i Platforma Obywatelska były przeciwne rejestrowi pedofilów. Tych polityków nie interesuje realny status pokrzywdzonych, realna pomoc, realne działania, tylko robienie ideologii i polityki na plecach kobiet, które są ofiarami przemocy – stwierdził.

Zdaniem gościa TV Trwam, istnienie w polskim prawie tzw. ustawy antyprzemocowej oraz wprowadzenie natychmiastowego nakazu policyjnego jest wystarczającą ochroną osób pokrzywdzonych przemocą domową.

– Konwencja formułuje w stosunku do państw członkowskich wymogi, jak powinien wyglądać system prawny, aby móc skutecznie chronić ofiary przemocy domowej, przemocy w stosunku do kobiet i ścigać przestępców. Konwencja wyznacza pewien standard, który Polska w momencie jej ratyfikacji praktycznie spełniała. Po przyjęciu tzw. ustawy antyprzemocowej, regulującej natychmiastowy nakaz policyjny, ten standard jest spełniony z naddatkiem. (…) To jest najwyższy standard światowy ochrony osób pokrzywdzonych przemocą domową, którymi w 90 proc. są kobiety – podkreślał polityk.

radiomaryja.pl

drukuj