PAP/Marcin Gadomski

Piotr Duda: R. Trzaskowski promując hasła LGBT – nie ma prawa powoływać się na ideały „Solidarności”

Promując hasła LGBT, Rafał Trzaskowski nie ma prawa powoływać się na ideały „Solidarności” – powiedział w czwartek przewodniczący NSZZ „Solidarność” Piotr Duda o prezydencie Warszawy, kandydującym z ramienia Koalicji Obywatelskiej na urząd prezydenta RP.

„Solidarność to nie tylko słowa, ale przede wszystkim czyny. Jeżeli pan Trzaskowski powołuje się na „nową solidarność” czy w ogóle na solidarność, to będę powtarzał jak mantra, że nie było pierwszej, drugiej, trzeciej „Solidarności” i tak samo nie ma starej i nowej „Solidarności”. Jest jedna „Solidarność”, a depozytariuszem tej „Solidarności” jest obecny związek zawodowy, którym mam zaszczyt kierować i to jest najważniejsze” – mówił w Radiu Gdańsk Piotr Duda.

W połowie maja Rafał Trzaskowski po swojej wizycie na Śląsku mówił m.in., że „w tych nowych czasach potrzeba nowej solidarności, potrzeba nowej polityki, nowego podejścia i trzeba się wspólnie zastanawiać, jak możemy sobie pomóc nawzajem. Jak samorządy z całej Polski mogą pomóc samorządom śląskim”.

„Nie po słowach, ale po czynach ich poznacie. I w tym przypadku mam taką propozycję dla pana Trzaskowskiego, że jeżeli chce się powoływać na solidarność, na te ideały „Solidarności”, bo prawdopodobnie mu o to chodzi, to najpierw niech zdekomunizuje ulice w Warszawie. Niech więcej czasu poświęci w ratuszu na weryfikację fundacji, która przyznaje środki finansowe. Bo się okazuje, że przyznaje środki finansowe instytucjom, którymi kierują byli agenci Służby Bezpieczeństwa, którzy donosili na chociażby śp. ks. Franciszka Blachnickiego. I to jest sytuacja dla mnie kuriozalna. I najpierw się pan Trzaskowski jako prezydent Warszawy zajmie tymi sprawami, a później niech się powołuje na ideały <<Solidarności>>” – zaznaczył Piotr Duda.

Przypomniał, że „Solidarność” opiera się na chrześcijańskim systemie wartości.

„Bo <<Solidarność>> rodziła się pod krzyżem. I dzisiaj związek zawodowy <<Solidarność>> w swoim statucie ma wartości chrześcijańskie i naukę społeczną Kościoła. I tam nie żadnego miejsca na promowanie ideologii LGBT. A pan Trzaskowski jako prezydent Warszawy to robił. Także w tym przypadku, po prostu, nie ma prawa powoływać się na ideały Solidarności” – podkreślił.

Piotr Duda uważa, że Rafał Trzaskowski w przypadku ewentualnego zwycięstwa w wyborach prezydenckich niewiele będzie mógł zdziałać jako głowa państwa.

„Każdy z kandydatów, oprócz Andrzeja Dudy, może mieć najwspanialsze propozycje, ale ich nie zrealizuje, jeżeli nie ma zaplecza politycznego i jeszcze nie ma zaplecza politycznego, które ma większość w parlamencie. Bo może sobie pan Trzaskowski 150 projektów ustaw codziennie wysyłać do Sejmu, to jeżeli Koalicja Obywatelska będzie w opozycji, to nigdy tego nie zrealizuje. Jeżeli pan Trzaskowski mówi, że jest i będzie niezależnym prezydentem, to niech śmieszny nie będzie. Jest kandydatem Koalicji Obywatelskiej i będzie zawsze uzależniony od swojego zaplecza politycznego, bo inaczej nic nie zrobi” – ocenił szef „Solidarności”.

Dodał, że prezydent RP nie ma takich prerogatyw, żeby „chociażby mieć możliwość zatrzymania inwestycji dotyczącej przekopu Mierzei Wiślanej”.

„Nie ma takich kompetencji, więc to są tylko takie dyrdymały i takie czarowanie. Czarusie czarują, a nic z tego wynikać nie będzie” – stwierdził.

„Jeżeli nie wygra Andrzej Duda, a wygra inny kandydat, to przez 3,5 roku nie zrobi nic. Ewentualnie może sobie ściągnąć żyrandol, wsadzić do samochodu i jeździć po Polsce i go ludziom pokazywać, bo więcej nic nie zrobi, bo nie ma takich prerogatyw i nie ma zaplecza politycznego, które ma większość w parlamencie” – mówił przewodniczący NSZZ „Solidarność”.

PAP

drukuj