Zakończyły się Mistrzostwa Świata w piłce nożnej. Red. Ł. Brzeziński: Wygrała drużyna, która w finale promowała grę w piłkę
Hiszpania to drużyna, która uwielbia mieć piłkę przy nodze, sprawia jej to dużą satysfakcję i to również był sposób na to, aby neutralizować poczynania rywali. Hiszpania pokazała się jako typowa drużyna turniejowa, której forma i dyspozycja z każdym meczem była coraz wyższa. Wygrała drużyna, która w finale promowała grę w piłkę – mówił Łukasz Brzeziński, dziennikarz redakcji sportowej Radia Maryja, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
Zakończyły się Mistrzostwa Świata w piłce nożnej. Po tytuł mistrzowski sięgnęła reprezentacja Hiszpanii, która w finale pokonała Argentynę. Wygrana Hiszpanów dla wielu obserwatorów mogła być zaskoczeniem, jednak – jak zauważa red. Łukasz Brzeziński – klasa rywala nie brała się znikąd.
– Uważam, że nie jest to jakaś wielka niespodzianka. Nie zapominajmy, że Hiszpanie to są wciąż aktualni mistrzowie Europy, a więc automatycznie byli zaliczani do grona ścisłych faworytów do wygrania tytułu mistrzowskiego. Oczywiście przez pryzmat tego, jak prezentowały się poszczególne reprezentacje w meczach zarówno fazy grupowej, jak i fazy pucharowej, można było odnieść wrażenie, że najlepiej prezentuje się reprezentacja Francji, jednak gdy doszło do bezpośredniego starcia w półfinale, czyli do starcia Francji z Hiszpanią, to okazało się, że Hiszpanie potrafili skutecznie zneutralizować zespół Francji, który w tym spotkaniu nie potrafił zaistnieć w ofensywie. Jeżeli popatrzymy na przebieg meczu finałowego, czyli starcia Hiszpanii z Argentyną, można odnieść wrażenie, że wygrał zespół piłkarsko lepszy, gdyż jeżeli chodzi o posiadanie piłki i inicjatywę na boisku, to Hiszpania dominowała. Natomiast Argentyna w meczu finałowym po prostu rozczarowała, bo przez 120 minut nie oddała ani jednego celnego strzału na bramkę rywali – podkreślił Łukasz Brzeziński.
Dziennikarz Radia Maryja zwrócił również uwagę na napiętą atmosferę na boisku i pracę słoweńskiego arbitra Slavko Vincicia, który zdaniem wielu ekspertów nie do końca panował nad wydarzeniami na murawie. Badało widać, że część piłkarzy argentyńskich miała duży problem z pogodzeniem się ze sportową porażką. Słoweńskiego arbitra przerosła stawka tego meczu i wymiar tego spotkania. Szkoda, bo ucierpiało na tym widowisko – stwierdził.
– Jeżeli chodzi o Argentynę, to jedną kwestią jest to, że sędziowie w kilku meczach rzeczywiście podejmowali decyzję na korzyść Argentyńczyków. Niektórzy też mogą kwestionować drabinkę, którą mieli Argentyńczycy w drodze do wielkiego finału, bo trzeba przyznać, że pierwszy poważniejszy rywal, czyli reprezentacja Anglii, pojawiła się dopiero na etapie półfinałów. Więc porównując to z Hiszpanią, to Argentyńczycy mieli łatwiej, gdyż reprezentacja Hiszpanii na początku fazy pucharowej miała chociażby Portugalię, więc rywal naprawdę z wysokiej półki i do tego w półfinale reprezentacja Francji, więc również jeden z głównych faworytów do zwycięstwa na tych mistrzostwach. Ostatecznie wygrała drużyna, która w finale rzeczywiście promowała grę w piłkę – wskazał gość Radia Maryja.
Łukasz Brzeziński podkreślił, że kluczem do sukcesu reprezentacji Hiszpanii okazała się żelazna defensywa – w całym turnieju stracili zaledwie jedną bramkę.
– Mówi się, że mecze wygrywa się atakiem, ale turnieje wygrywa się obroną i Hiszpania to znakomity tego przykład, choć wbrew pozorom Hiszpania to nie jest drużyna, która kurczowo się broni i kontratakuje, wręcz przeciwnie, Hiszpania to drużyna, która uwielbia mieć piłkę przy nodze, sprawia jej to dużą satysfakcję i to również był sposób na to, aby neutralizować poczynania rywali. Hiszpania pokazała się jako typowa drużyna turniejowa, gdyż patrząc jak reprezentacja Hiszpanii prezentowała się w fazie grupowej, to jeszcze nie był poziom drużyny, która może myśleć o zdobyciu tytułu mistrzów świata, ale już chociażby w meczu ćwierćfinałowym z Belgią, ta forma i dyspozycja z każdym meczem była coraz wyższa – zaznaczył dziennikarz redakcji sportowej Radia Maryja.
Gość „Aktualności dnia” na zakończenie wskazał, że turniej całościowo bardzo specyficzny i rozbudowany. Tegoroczny mundial przyniósł kibicom aż 104 mecze, rekordową liczbę strzelonych bramek oraz wyścig o tytuł króla strzelców, w którym Kylian Mbappé wyprzedził Lionela Messiego. Mimo wielu sportowych zachwytów, sam format i innowacje organizacyjne budziły mieszane uczucia – ocenił Łukasz Brzeziński.
Całość audycji „Aktualności dnia” z udziałem Łukasza Brzezińskiego dostępna [tutaj].
radiomaryja.pl



