fot. PAP/EPA

Hiszpania mistrzem świata w piłce nożnej

Hiszpania po raz drugi w historii triumfatorem mundialu. Niedzielny wielki finał Mistrzostw Świata na MetLife Stadium pod Nowym Jorkiem zakończył się zwycięstwem reprezentacji Hiszpanii nad broniącą tytułu Argentyną 1:0.

O losach spotkania zadecydowała dopiero dogrywka i bramka zdobyta przez Ferrana Torresa w 106. minucie.

– W finale z takim przeciwnikiem jak Argentyna jeden błąd może w każdej chwili kosztować utratę gola. utrzymaliśmy naszą intensywność i koncentrację aż do samego końca – powiedział Luis de la Fuente, trener reprezentacji Hiszpanii.

Hiszpańscy kibice nie ukrywają radości.

– To najwspanialsza rzecz w historii. Czekaliśmy na to 16 lat, odkąd byłam małą dziewczynką. Jesteśmy mistrzami świata – zaznaczyła Hiszpanka.

Argentyńczycy, na czele z kompletnie niewidocznym w tym meczu Leo Messim, nie oddali w regulaminowym czasie gry ani jednego strzału. Dodatkowo musieli kończyć spotkanie w dziesiątkę – po czerwonej kartce dla Enzo Fernandeza.  Hiszpanie natomiast skrupulatnie tworzyli wiele sytuacji pod bramką przeciwnika.

– Stworzyliśmy mnóstwo sytuacji, kontrolowaliśmy grę, nie straciliśmy ani jednej bramki. Myślę więc, że graliśmy niesamowicie. Zasłużyliśmy na to trofeum – wskazał Marc Cucurella, obrońca reprezentacji Hiszpanii.

Królem strzelców z dorobkiem aż dziesięciu goli został Francuz Kylian Mbappe. Gwiazdor „trójkolorowych” obronił tym samym nagrodę Złotego Buta sprzed czterech lat. Największym wygranym turnieju i tak pozostaje jednak FIFA. Ze wstępnych ustaleń wynika, że światowa federacja piłkarska zarobi na tym mundialu rekordowe 15 miliardów dolarów – to ponad dwukrotnie więcej niż cztery lata temu w Katarze.

Kolejne mistrzostwa świata odbędą się w 2030 roku.

 

TV Trwam News

 

drukuj