fot. TV Trwam

Sędzia K. Borszowska-Moszowska: Weto prezydenta ws. ustawy o statusie osoby najbliższej jest w pełni uzasadnione. To była próba obejścia Konstytucji RP

Weto prezydenta do ustawy o statusie osoby najbliższej było w pełni uzasadnione z punktu widzenia zgodności z ustawą zasadniczą. Proponowane regulacje tworzyły pod inną nazwą instytucję quasi-małżeństwa, co jest sprzeczne z art. 18 Konstytucji RP – mówiła sędzia Kamila Borszowska-Moszowska, wykładowca AKSiM w Toruniu, rzecznik Stowarzyszenia Veritas Et Ius w Służbie Narodowi, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu, gdyż – jak ocenił – „to nie są wyłącznie przepisy ułatwiające załatwianie spraw administracyjnych, lecz tworzące nową instytucję prawa, zbliżoną do małżeństwa. Prezydent podkreślił, że jest gotów podpisać ustawę o statusie osoby bliskiej, która realnie rozwiąże problemy obywateli, ale nie będzie podważać konstytucyjnej ochrony małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny”.

Według sędzi Kamili Borszowskiej-Moszowskiej ta ustawa słusznie została zawetowana przez prezydenta, ponieważ tworzyła pod pozorem statusu osoby najbliższej quasi-małżeństwo. Natomiast Polska ustawa zasadnicza w sposób jednoznaczny definiuje małżeństwo – wskazała.

– Artykuł 18. Konstytucji RP wprost mówi, że małżeństwo jest związkiem kobiety i mężczyzny i tylko jako takie podlega ochronie prawnej, dlatego pan prezydent – jako najwyższy strażnik konstytucji – nie mógł podpisać ustawy, która w jawny sposób doprowadzałaby do sytuacji, gdzie jakimiś tylnymi drzwiami wprowadza się inną nazwę związku, który nie jest związkiem kobiety i mężczyzny, bo przypomnijmy, że ta ustawa dawała taką możliwość dwóm osobom pełnoletnim. Więc weto prezydenta było jak najbardziej słuszne z punktu widzenia zgodności z Konstytucją RP – oceniła rzecznik Stowarzyszenia Veritas Et Ius w Służbie Narodowi.

Gość Radia Maryja odniosła się również do często pojawiających się w przestrzeni publicznej argumentów, jakoby w polskim prawie istniała luka uniemożliwiająca rozwiązanie codziennych spraw życiowych, takich jak dowiadywanie się o stan zdrowia czy kwestie spadkowe.

– Dużo kwestii, które jest podnoszone, jak chociażby kwestia związana z informacją o stanie zdrowia, są to kwestie, które można uregulować na podstawie obowiązujących przepisów i nie ma żadnego problemu, gdyż można upoważnić jakąkolwiek osobę do uzyskiwania informacji o swoim stanie zdrowia. Jeżeli jest to sytuacja nagła, ktoś o to nie zadbał wcześniej, ktoś jest nieprzytomny, to lekarz może udzielać informacji osobie najbliższej – jak wymienia przepis – a tą osobą najbliższą w rozumieniu tej ustawy jest właśnie osoba, która pozostaje we wspólnym pożyciu – wyjaśniła sędzia Kamila Borszowska-Moszowska.

Jak dodała gość audycji „Aktualności dnia”, również sprawy związane z majątkiem czy dziedziczeniem są w pełni mierzalne na gruncie obecnego prawa.

– Kwestia związana chociażby ze współwłasnością, na przykład nieruchomości czy jakichś bardziej wartościowych ruchomości – oczywiście może być rozstrzygana na podstawie umów, gdzie wskazuje się, że dane osoby są współwłaścicielami. Kwestie spadkowe również nie budzą żadnych wątpliwości, ponieważ mamy testament – zaznaczyła Wykładowca Akademii Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu.

Sędzia Kamila Borszewska-Moszowska przypomniała, że obecny ustrój prawny i zapis w Konstytucji, był to świadomy zapis.

– To nie jest tak, że prawo polskie nie dopuszcza żadnych związków, natomiast ochronie prawnej podlega związek kobiety i mężczyzny, a to, że kobieta i mężczyzna mają chociażby jakąś ulgę podatkową, jest związane aksjologicznie z tym, że wychowują dzieci, najczęściej tworzą komórkę społeczną i z tego tytułu uzyskują jakieś korzyści – podsumowała rzecznik prasowy Stowarzyszenia Veritas Et Ius w Służbie Narodowi.

Całość audycji „Aktualności dnia” z udziałem sędzi Kamili Borszowskiej-Moszowskiej dostępna [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj