[TYLKO U NAS] Dr G. Osiński: Mamy narzędzia i powinniśmy z nich korzystać, aby wywalczyć własną przestrzeń wolności

Mamy narzędzia, mamy systemy prawne, mamy rozporządzenia międzynarodowe i prawo międzynarodowe i powinniśmy korzystać, aby wywalczyć własną przestrzeń wolności, bo jeśli my, katolicy, nie będziemy walczyli o naszą przestrzeń wolności, to oczywiste, że ktoś nam ją zabierze – mówił w czwartkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja dr Grzegorz Osiński, kierownik Katedry Informatyki w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu.

W ostatnim czasie serwis YouTube czasowo zablokował film z homilii ks. abp. Marka Jędraszewskiego, umieszczony na koncie Radia Maryja, pod pretekstem „szerzenia nienawiści”. Podobnych działań doświadczyły również m.in. telewizja internetowa wRealu24 oraz wSensie.tv.

To, z czym mamy do czynienia dziś, jest skutkiem, a nie przyczyną – zwrócił uwagę dr Grzegorz Osiński.

– To, z czym mamy do czynienia dzisiaj, czyli np. z usuwaniem treści homilii ks. abp. Jędraszewskiego, to już jest skutek, a nie przyczyna. Natomiast przyczyna tkwi zupełnie gdzie indziej. Otóż internet jako medium wolnościowe, otwarta przestrzeń dyskusji, takie coś już naprawdę nie istnieje. Sieć i przestrzeń informacyjna została podzielona przez globalne koncerny. Głównym, wiodącym globalnym koncernem międzynarodowym, który zarządza treścią sieci internetowej, jest oczywiście Google. YouTube jest również elementem, jest częścią tego wielkiego koncernu i ten koncern zarabia na informacjach, które zbiera na temat użytkowników, miliardy dolarów – wskazał gość „Aktualności dnia”.

Wielkie koncerny internetowe są własnością prywatną, więc trzeba się liczyć z wynikającymi z tego tytułu konsekwencjami – podkreślił kierownik Katedry Informatyki w WSKSiM.  

– Tak się dziwnie składa, że te wielkie koncerny internetowe w większości są zarządzane przez ludzi o lewicowych albo skrajnie lewicowych poglądach, a koncerny są prywatne, więc jeśli korzystamy z usług jakiegokolwiek prywatnego podmiotu, to musimy liczyć się z tym, że ten podmiot będzie wymagał od nas specyficznych zachowań. To nawet nie powinno nas dziwić. Jeśli widzimy tęczowego Google’a, tęczowego Netflixa albo tęczowe inne koncerny ponadnarodowe, to od razu widzimy, z jaką ideologią mamy do czynienia i wiedzieliśmy o tym od dawna. Mieliśmy nawet czas, żeby się przygotować do tego, aby nie wykorzystywać tylko i wyłącznie narzędzi internetowych, które w tej chwili rządzą i one naprawdę mogą usunąć wiadomości, usunąć użytkowników, ocenzurować treści, ponieważ są to firmy prywatne i to, co my umieszczamy na tych portalach, przestaje być naszą własnością, przestaje być naszą informacją, a zaczyna być własnością tego koncernu medialnego, na którego stronach internetowych coś umieszczamy – wyjaśnił.

Wielki firmy latami pracowały na swoja pozycję monopolisty, więc łatwo nie oddadzą pola – akcentował dr Grzegorz Osiński.

 – Natomiast oczywiście, że mamy alternatywę. Mamy systemy operacyjne, które są bezpłatne, takie jak Linux, mamy przeglądarki, które nie są zintegrowane ani z systemem google’owskim ani z systemem Microsoftu. Mamy również wyszukiwarki, które mają opracowane własne silniki wyszukiwania i jest to oprogramowanie typu Open Source. Nie mi polecać w tej chwili konkretne rozwiązania, ale takie istnieją i powinniśmy raczej korzystać z oprogramowania typu Open Source, jeżeli nie chcemy być śledzeni, jeśli nie chcemy być cenzurowani – zaznaczył.

Gość Radia Maryja mówił, aby nie odpuszczać walki z globalnymi koncernami o przestrzeń wolności.  

– Przecież mamy narzędzia, mamy systemy prawne, mamy rozporządzenia międzynarodowe i prawo międzynarodowe i powinniśmy korzystać, aby wywalczyć własną przestrzeń wolności, bo jeśli my, katolicy, nie będziemy walczyli o naszą przestrzeń wolności, to oczywiste, że ktoś nam ją zabierze – zwrócił uwagę dr Grzegorz Osiński.

Powinniśmy zrobić rachunek sumienia i zastanowić się, czy zintegrowane systemy internetowe są nam niezbędne do życia – wskazał kierownik Katedry Informatyki w WSKSiM.

– Z pewnością w wielu przypadkach nie. Poza tym, mój dziadek zawsze mi podpowiadał „jeśli coś jest za darmo, to bardzo na to uważaj, bo bardzo rzadko ktoś daje ci coś za darmo”. Przyzwyczailiśmy się, że usługi internetowe są darmowe, że Google nam udostępnia darmową wyszukiwarkę, darmowe konta mailowe, a okazuje się, że cały czas płaciliśmy za użytkowanie, tylko płaciliśmy naszymi danymi osobistymi. Płaciliśmy informacjami na temat naszych zachowań. To są bardzo cenne informacje. Za mało dbaliśmy o naszą prywatność – zauważył gość „Aktualności dnia”.

Cała rozmowa z dr. Grzegorzem Osińskim w „Aktualnościach dnia” dostępna jest [tutaj].

RIRM             

drukuj